Piotr Damasiewicz - conductor, trumpet, voices
Adam Pindur - soprano saxophone
Maciej Obara - alto saxophone
Marek Pospieszalski - tenor saxophone, bass clarinet, flute, growl
Paweł Niewiadomski - trombone
Jakub Mielcarek - double bass
Max Mucha - double bass
Gabriel Ferrandini - drums
Wojciech Romanowski - drums
Tomas Sanchez - percussion
Dominik Wania - piano
Zespół ten powstał w wyniku poszukiwań nowych środków wyrazu przez artystę. Zestawienie rozbudowanej sekcji rytmicznej, czyli dwóch kontrabasów i rozszerzonej perkusji, oraz co najmniej pięciu instrumentów dętych, dało duże możliwości wykonawcze w aspekcie kolorytu i przestrzeni. wypadkowym elementem tego zespołu jest niewątpliwie odznaczająca go ekspresyjność oraz dynamizm, które nawiązują do energetyki afrykańskiej. w swojej charakterystyce sięga hard bopu i jazzu modalnego kierując się mocno w stronę idei free jazzowych zestawionych z osiągnięciami współczesnej awangardy. napędzającym elementem tego składu jest improwizacja, która wnosi dużą muzyczną różnorodność wypływającą z konstelacji rozmaitych kreatywnych osobowości. W projekcie tym grają wybitni muzycy młodej polskiej sceny jazzowej.
Katowice 30 kwietnia 2012 rok, godzina 23.00, undergroundowe wnętrze klubu Scena "Gugalander". Światła reflektorów, kamery włączone, na scenie pojawia się jedenastu muzyków ze swoją tajna bronią, gotowych w każdej chwili zaatakować publiczność masą dźwiękową. Prąd przywrócony (na sekundy przed koncertem wybiły korki), a więc zaczynamy widowiskowy spektakl pod tytułem: POWER OF THE HORNS, czyli przed Państwem orkiestra jazzowa pod dyrekcją Piotra Damasiewicza.
Kolejny raz trębacz pokazał wielką klasę, pisząc rozbudowane utwory o przytłaczającej ekspresji. Dzikie, ekstatyczne, ekstremalnie trudne technicznie solówki przeplatane zespołowymi improwizacjami wielokrotnie przekraczały granicę maksimum, przesuwając ją w nieskończoność. Istnieje prawdopodobieństwo, że gdyby zagrali o jeden numer więcej, potęga POWER OF THE HORNS zmiotła by "Gugulander" z powierzchni katowickiej ziemi.
(Agata Trzepierczyńska)