Płyta wydana na CD przez Zgniłe Mięso Records w 2003 roku.
Rafał Księżyk (Aktivist, recenzja z Anteny Krzyku 2/2003):
Kiedyś Eugene Chadbourne i Sun City Girls ogłosili, jakże dziś niepoprawną, płytę "Country Music In The World Of Islam". Tu mamy kantry z polskiego undergroundu. Proste, nieupozowane, niekiedy koślawe, ale niezwykle barwne i zabawne granie w duchu garażowego jamu. Każdemu puryście wyda się z gruntu złe. Niedobrze byłoby je lekceważyć. Gdyby chłopaki naśladowali avant wzloty Jima O'Rourke'a wyszłoby to blado. Zagrali po swojemu. Z marszu, ponoć w pierwszej chwili nie zdając sobie sprawy, iż to co powstaje, bliskie jest kantry. W Polsce jakoś nie ma bezpretensjonalnie śmiesznej muzyki. A Mitch & Mitch, którzy kiedyś jako Królowie Życia, byli proroczą postpunkową mutacją Kombi, znów dewastują humorem załoganckiego karnawału.
Info zespołu:
Ktoś powiedział głośno: to jest country dla tych, co nie lubią country... i chyba miał w tym sporo racji...
Muzycy z takich formacji jak: Starzy Singers, Królowie Życia, Baaba, 3Metry, i jeszcze kilku innych (bo to w końcu bardzo aktywni muzycy) wzięli się za dosc nietypowo pojętą muzykę country w najrózniejszych jej odcieniach. W pastiszowym sosie dopatrzyć się można jednak akcentów śmiertelnie poważnych.
Słuchając tej płyty nie sposób nie uśmiechąć się od ucha do ucha, nie można nie przytupywać i klaskać w ręce, ta muzyka porywa nas nawet wbrew naszej woli (a może wg pewnych teorii są tam przekazy do podświadomości???). Pomyślcie tylko, co się będzie działo na ich koncertach... Zanim jeszcze płyta ukazała się w sklepach, wywołała spore zainteresowanie nie tylko mediów...
Tak o płycie w marcowym "City Magazine" opowiada Macio:
"To westernowa podróż od Morricone do Rednex, z zacięciem 'Zornowym'. Nie pociąga mnie country w klasycznym wydaniu, jednak umieszczenie tej muzyki w nowym kontekście daje jej niesamowitą świeżość.(...)".