muzycy:
Paul Banks (vocal, acoustic and electric guitar, mandolin)
Jakob Dinesen (tenor sax)
Christina von Bülow (alto sax)
Michael Friis (bass, production)
Klaus Menzer (percussion)
Bent Clausen (marimba, vibraphone)
Peter Banks Johns (5-string banjo)
"Blackberry Wine" jest pierwszym od pięciu lat albumem sygnowanym samotnie przez Paula Banksa. I - jak powinno być po pięciu latach milczenia - otrzymujemy potężny zbiór nowych piosenek. Unikalnych jazzy-folk-blues'owy nastrój jego utworów powraca i w tym nagraniu, ale przyjemny, delikatny, melodyjny pop, także widoczny w jego wcześniejszej twórczości i tu zajął całkiem sporo dużo miejsca.
Paul Banks nagrał ten album w gronie przyjaciół - i tę niewymuszoną, koleżeńską atmosferę świetnie tutaj słychać. Centrum wszystkich tych utworów pozostaje jednak jego wokal i akustyczna gitara - chociaż wzbogaca tu brzmienie w kilku utworów także o gitarę elektryczną i mandolinę - i wokół tego rdzenia cała aranżacja jest zbudowana. Pojawia się saksofonista tenorowy (Jakob Dinesen - jeden ze stałych jego współpracowników), tworząc niekiedy piękne duety z alcistką - Christiną von Bülow. Cudownie wzbogaca brzmienie basista Michael Friis, którego mięsisty ton mocno osadza piosenki Banksa w tradycji bluesa i jazzu. Perkusista Klaus Menzer tworzy kameralną atmosferę grając na werblu, bodhranie, cajunie i kongach. Bent Clausen staje w kilku utworach przy marimbie lub wibrafonie, a syn Peter chwyta za banjo w przepięknym hymnie.
Nagranie zarejestrowano we własnym studio Paula Banksa, co podkreśla jeszcze intymny nastrój sesji. Piękna płyta, nie tylko na jeden wieczór.