Muzycy:
Zach Brock: violin, baritone violin
Lage Lund: guitar
Matt Penman: bass
Obed Calvaire: drums
"Druga już płyta w dorobku młodego skrzypka Zacha Brocka - "Purple Sounds" - to jakby hołd złożony dla znakomitych duetów skrzypce-gitara w historii jazzu. Pojawiają się tutaj kompozycje słynnych instrumentalistów jazzowych - Stuffa Smitha, Django Reinhardta, ale i naszego Zbigniewa Seiferta.
rezygnuje on tutaj ze znanego z poprzedniej, debiutanckiej płyty "Almost Never Was" zestawienia fortepian-skrzypce, na korzyść odmiennego układu - skrzypce-gitara. Przywołuje tym samym skojarzenia z całą plejadę historycznych, znakomitych duetów (nie tylko zresztą ): Reinharda z Grapellim, Franka Zappy z Jeanem Luciem Ponty (z czasów "Mothers of Invention") czy też Johna Scofielda ze Zbigniewem Seifertem. Cóż może nam zaproponować ten młody skrzypek takiego, co obroni się w porównaniu z tymi wszystkimi gigantami jazzowej sceny? co zapadnie nam we pamięć i sprawi, że do jego nagrań będziemy chcieli powracać?
Pierwsza niezwykle istotna rzecz to założenie oparcia się na kontrapunktowym uzupełnianiu się duetowego grania z gitarzystą. I pomysł ten jest dosyć konsekwentnie realizowany. Drugą znakomitą, niezapomnianą rzeczą, jest tutaj fakt zatrudnienia jako gitarzysty młodego Duńczyka Lage Lunda. Jako zwycięzca The Thelonious Monk International Jazz Competition w roku 2005 dał się poznać nie tylko jako znakomity, wybitny instrumentalista, a tutaj zachwyca jeszcze bardziej. Obaj liderzy - i Brock, i Lund, mają podobne zamiłowanie do nietypowych harmonii, ale i zwartych, znakomicie w tempie osadzonych solówek. Świetnie też - pochodzą wszak z tego samego pokolenia - się rozumieją. Wszystko to sprawia, iż przestajemy się dziwić, że Zach Brock w roku ubiegłym (2013) tytuł Wschodzącej nadziei jazzowej wiolinistyki przyznany mu przez prestiżowy magazyn DownBeat.
Skład uzupełnia znakomita i doświadczona sekcja Matt Penman - Obed Calvaire. Polecamy to nagranie Państwa uwadze!
autor: Józef Paprocki