1. Ibrahim Maalouf: Nomade Slang (6:05)
2. Rabih Abou-Khalil: A Better Tomorrow (6:41)
3. Daramad: Tigris Eye (6:16)
4. Omar Faruk Tekbilek: Dark Eyes (4:44)
5. Le Trio Joubran: Masâr (4:52)
6. Rima Khcheich: Harrama el-Nawma (4:42)
7. Renaud García-Fons: Sinaï (4:31)
+ kod do ściągnięcia wszystkich utworów z wersji CD
Oparta na jazzie improwizacja, synkopa i swing zaczęły przenikać do kultury arabskiej już wraz z początkiem dwudziestego stulecia. W okresie międzywojennym, zwłaszcza dzięki kulturze francuskiej i aktywnej jej obecności w północnej Afryce i basenie morza Śródziemnego (zwłaszcza Libanie) jak również popularności muzyki spod znaku "hot club de France" szybko rozprzestrzeniła się w arabskim świecie tworząc fascynującą, różnorodną i ponadstylistyczną muzykę nazywaną dzisiaj arabskim jazzem. Tak naprawdę jednak - ile odmian jazzu, tyle też gatunków Arabic Jazz.
Ibrahim Malouf, Rabih Abou-Khalil, Renaud Garcia-Fons, Maurice El Medioni, Anouar Brahem są dzisiaj gwiazdami światowych festiwali jazzowych i nagrywają dla najbardziej cenionych i prestiżowych wytwórni płytowych na świecie. Mazen Kerbai, Michael Zerang, Amir ElSaffar czy Hafez Modirzadeh są cenionymi po obu stronach Atlantyku twórcami kojarzonymi z improwizacją i free jazzem. A wszyscy czerpią z tradycyjnej muzyki arabskiej. Gdy dodać do tego jeszcze twórców muzyki chill-out, także wywodzących się Z krajów arabskich i łączących tradycję ludową z improwizacją otrzymuję scenę muzyczną, którą rozmiarów ocenić dobrze nie potrafimy.
Płyta wytwórni World Music Network nieco z konieczności prezentuje tylko wycinek muzyki nazywanej arabskim jazzem, bada dzisiejszą kwitnącą sceny, ukazując, jak mieszanina jazz i muzyki arabskiej stworzyła najpiękniejsze muzyczne mikstury świata.