William Parker: bass
Hamid Drake: drums
Rob Brown: alto sax
Lewis Barnes: trumpet
diapazon.pl:
W zamieszczonej niedawno w Diapazonie recenzji z płyty "Fractured Dimensions" Marek Romański podkreślał imponującą pracowitość Williama Parkera, przypuszczając zarazem, że recenzowana płyta to prawdopodobnie wcale nie najnowszy projekt basisty. Rzeczywiście – oto możemy już posłuchać jego nowej płyty i jednocześnie powtórzyć: Kto wie, może jest już coś nowszego?
Tak czy owak recenzowana tu płyta to jedno z ostatnich wydawnictw artysty. I powiedzmy od razu – jedno z tych wydawnictw, po które z całą pewnością warto sięgnąć. Nie śledzę oczywiście – ze wspomnianego powyżej powodu – całej twórczości Parkera, ale z tego, co dotąd udało mi się usłyszeć, wydaje mi się, że kwartet, w którym oprócz lidera grają saksofonista Rob Brown, trębacz Lewis Barnes i perkusista Hamid Drake, należy do jego najciekawszych propozycji. "Sound Unity", płyta nagrana na dwóch koncertach w Kanadzie w czerwcu 2004 roku, to druga płyta tego kwartetu po "O’Neal's Porch" z roku 2000.
Muszę przyznać, że niektóre z projektów Parkera – zwłaszcza te na większe zespoły – budziły we mnie dość mieszane uczucia. Z jednej strony był to szacunek dla jego poszukiwań, z drugiej zaś trudność z dostrzeżeniem klucza, który pozwoliłby mi na odnalezienie w nieraz bardzo długich utworach choćby minimalnie zarysowanej struktury, która – przynajmniej w moim rozumieniu muzyki – stanowi niezbędny warunek dla ustanowienia komunikacji pomiędzy muzykiem a słuchaczem. Nie będę tu rozwijał tego tematu, choć sądzę, że zasługuje on na obszerniejszą refleksję w związku z estetyką tak zwanego "free jazzu".
Jak łatwo się domyślić, w przypadku płyty "Sound Unity" nie mam wyżej wspomnianych kłopotów. To prawda, w muzyce tej jest dużo wolności, płynącej choćby stąd, że w kwartecie Parkera nie ma instrumentu harmonicznego, ale wolność ta osadzona jest na solidnej rytmicznej podstawie, którą tworzy duet Parker i Drak....... więcej