Pianistka Sylvie Courvoisier właśnie wydała swoją nową płytę i jest to bardzo długo oczekiwane, pierwsze w jej dorobku klasyczne trio. Jedna z najbardziej kreatywnych pianistek po obu stronach Atlantyku, długoletnia współpracowniczka Marka Feldmana, Ikue Mori, Johna Zorna, Susie Ibarry i wielu innych, od lat niezwykle sprawnie porusza się w wielu rodzajach muzyki współczesnej - tak komponowanej, jak i improwizowanej, łącząc to co - wydawałoby się - przeciwstawne: klasyczną harmonię ze współczesną sonorystyką czy też jazzowy swing z wolną improwizacją. Towarzyszy jej tutaj bardzo doświadczona i uznana sekcja rytmiczna w osobach perkusisty Kena Wollesena oraz basisty Drew Gressa. Od siebie - prócz równe znakomitej, płynnej znajomości muzyki klasycznej, jazzu i wolnej improwizacji - wnoszą liryzm i głębię brzmienia (Gress) oraz energetyczną melancholię wyczuloną na najmniejszy brzmieniowy niuans (Wolessen).
Courvoisier ponoć pracowała w tym trio trzy lata i z tym większą więc radością możemy teraz zaprezentować ten długo oczekiwany projekt. Polecamy gorąco!