Pierwsza w dorobku szwedzkiego pianisty solowa płyta to bardzo refleksyjna, pozbawiona efektownej techniki krystaliczna wypowiedź, usnuta z marzycielsko refleksyjnych fraz, zbudowana z wyrafinowaniem i wyobraźnią.
Lider Tingvall Trio, zaliczanego do niewielu zespołów, które w krótkim czasie stały się awangardą gatunku krajowej i międzynarodowej sceny jazzowej dał sę poznać jako doskonały kompozyto, to on w końcu dostarcza materiał dla Tingvall Trio. Zespół ma wielu fanów w Europie a także w Japonii gdzie miarą popularności stała się liczba sprzedanych krążków. Początki kariery Tingvall’a wiążą się się ze słynną hamburską dzielnicą rozrywki Sankt Pauli, tą samą, która przyniosła rozgłos The Beatles. Tam Martin poznał kubańskiego kontrabasistę Omara Rodrigueza Calvo oraz niemieckiego perkusistę Juergena Spiegela. Pierwsze sukcesy przyszły dość szybko. Zwrócili na siebie uwagę nie tylko skandynawskiej publiczności, występują obecnie na najważniejszych jazzowych festiwalach.
"En ny dag" potwierdza kompozytorki kunszt i pianistyczny warsztat Tingvalla, delikatna i świeża forma napawają optymizmem, jazz XXI wieku będzie się miał wyśmienicie z takimi muzykami!
Audio; ocena: Wykonanie: * * * * */Nagranie: * * * *
[. . .] Szwedzki pianista Martin Tingvall wyrasta na kontynuatora muzyki swojego nieodżałowanego rodaka Esbjörna Svenssona. Najpierw w Hamburgu założył trio obsypane nagrodami m.in. Jazz Echo, wprowadził album "Vägen" na listę popowych bestsellerów w Niemczech i na szczyt jazzowych hitów. Teraz wydał solowy album "en ny dag", który melodyjnymi tematami może konkurować z solowymi płytami Leszka Możdżera.
Co ciekawe, właśnie solowe nagrania pianistów cieszą się ogromną popularnością. Wystarczy przypomnieć "The Köln Concert" Keitha Jarretta, "Concert by the Sea" Errolla Garnera czy "It’s Snowing on My Piano" Bugge Wesseltofta. Płyta Tingvalla może liczyć na ogromne zainteresowanie. Pianista....... więcej