Dla mnie, to coś więcej niż tylko album, jest to zapis przeżyć ostatnich trzech lat mego życia, które praktycznie na każdej płaszczyźnie nie było dla mnie łatwe.
Jest to najszczerszy album w moim dorobku i opowiada o moim życiu oraz problemach, z którymi musiałem się w tym czasie borykać - pisze na swoim fanpage'u Buczer.
Teraz mam się znacznie lepiej, ale album oddaje klimat właśnie tych EMOCJI, jakie towarzyszyły mi w tamtym okresie, stąd też taki tytuł. Krążek w zdecydowanej większości jest "treściwy" i duży nacisk kładłem na zawarty na nim przekaz, aczkolwiek nie wpłynęło to na brzmienia, do których Was przyzwyczaiłem i oczywiście nie zabraknie na nim mocnego pierdolnięcia - dodaje artysta.
Na płycie nie będzie "rapowych" gości, a jeśli się pojawią, to w refrenach, a nie w zwrotkach - deklaruje Buczer. Wiem, że przyzwyczaiłem Was do tego, że wypuszczam dużo materiału (w zeszłym roku licząc z mixtapami było 6 pozycji), ale od tego czasu nieco się wyciszyłem muzycznie i w tym roku jak do tej pory wyszedł tylko projekt z Rudim, co pozwoliło mi się w pełni poświęcić "EMOCJOM", dzięki czemu w moim przekonaniu płyta jest KOMPLETNA i dopracowana w najmniejszym szczególe.