JazzAbout.pl:
Duet Xploding Plastix to jedna z najsłynniejszych formacji nu-jazzowych, pochodzący z Norwegii, prawdziwej kuźni kadr nowego jazzu, muzycy są często porównywanych do Nilsa Pettera Molvaera, Eivinda Aarseta czy Trentemoller.
Na debiutanckim "Amateur Girlfriends Go Proskirt Agents" z 2001 r. Xploding Plastix zaprezentowali wybuchową mieszankę zwariowanego breakbeatu z futurystycznym jazzem w duchu Ninja Tune. Drugi album, wydany dwa lata później "Donca Matic Singalongs", był odważnym krokiem naprzód w stronę estetyki Warp Records.
Reedycja ich drugiej, kultowej płyty, która oryginalnie wydana została w 2003 roku przez Sony Music to prawdziwy rarytas, poza oryginalnym albumem zawiera dodatkowo epkę 'The Benevolent Volume Lurking' i kilka nagrań rzrzuconych po kompilacjach nowej elektroniki norweskiej, stąd nazwa poszerzona o słowo 'Revisited'.
wywiad z Jensem Petterem Nielsenem przeprowadzony przez Magdalenę Majchrzak z portalu nowamuzyka.pl
Magdalena Majchrzak: Skąd wzięliście nazwę dla projektu?
Jens Petter Nielsen: Nazwa pochodzi z lat '60, inspiracją był Andy Warhol i jego "Exploding Plastics Inevitable". Zauważyliśmy podobieństwa w sposobie, w jaki Warhol malował i w jaki my tworzymy muzykę. On używał istniejących dzieł sztuki i "rozwijał" je dalej w nowe dzieła. W taki sam sposób w jaki my obecnie używamy sampli.
Wasze początki?
Zebraliśmy się w 1999 roku. Wydaliśmy pierwszego singla w 2000 roku i pierwszy album w 2001. Byliśmy studentami na Uniwersytecie Oslo i podzielaliśmy zainteresowanie specyficznymi gatunkami muzyki. Zaczęliśmy robić szkice, przesyłać je do siebie, takie małe cegiełki, które stały sie piosenkami rodzaju... właściwie bardzo podobnymi do tego co robimy dzisiaj.
Jak zdefiniowałbyś ten styl?
Myślę, że nasz styl zmienia się z płyty na płytę. Pierwsza miała lekki posmak ciemnego bop-jazzu, film-noir'u, na dru....... więcej