muzycy:
MISHA MULLOV-ABBADO: double bass
MATTHEW HERD: alto saxophone
TOM GREEN: trombone
JACOB COLLIER: piano
SCOTT CHAPMAN: drums
Additional:
JAMES DAVISON: trumpet and flugelhorn (tracks 3 and 4)
NICK GOODWIN: electric guitar (tracks 4 and 5)
VIKTORIA MULLOVA: violin (track 7)
MATTHEW BARLEY: cello (track 7)
Zjawiskowy debiut kontrabasisty o znajomo brzmiącym nazwisku - Misha Mullov-Abbado przyniesie frajdę fanom akustycznego jazzu.
Syn jednego z największych XX-wiecznych dyrygentów - Claudio Abbado i rosyjskiej skrzypaczki - Viktorii Mullovej muzykę ma we krwi. Jak sam pisze w książeczce do płyty "byłem otoczony muzyką od dnia narodzin, prawdziwym oceanem muzyki. Od Bacha, Byrda, Brahmsa, Stravinsky'ego ale też Counta Basiego czy Stevie'ego Wondera. Bez tej muzyki po prostu bym nie istniał. Słuchanie jej przynosi wielką radość, jednak jeszcze większą przynosi pisanie własnej muzyki"
Misha Mullov-Abbado jest laureatem Kenny Wheeler Music Prize , ukończył Gonville i Caius College w Cambridge, studiował w Royal Academy of Music w Londynie. Jeszcze w Królewskiej Akademii założył kwintet złożony z kolegów: Matthew Herd - alto & soprano saxes, Tom Green - trombone, Jacob Collier - keyboards, percussion i Scott Chapman - drums. Z tym składem ułyszymy go na debiutanckiej płycie. Fantastyczni goście w osobach Jamesa Davisona na trąbce i flugelhornie, Nick Goodwin na gitarze, Matthew Barley na wiolonczeli i gość specjalny, Viktoria Mullova na skrzypcach sprawiają, że muzyka rozbłyska wieloma oryginalnymi blaskami.
Lider okazuje się utalentowanym kompozytorem, od atmosferycznego "Circle Song", stright-ahaedowego, kipiącego klubową energią "Lock, Stock & Shuffle", dostojnego i eleganckiego "Real Eyes Realise Real Lies", po piękny rocznym, magnetycznym urokiem "Heal Me On This Cloudy Day".
"A highly promising début from a major new talent" - The JazzMann
"A gorgeous album which has been filling the Bacon household with that same joy on repeat play for a good few weeks now" - The Jazz Breakfast
"...a young quintet...deliver and then some, with co-producer Julian Joseph adding a professional gloss...this is an impressive work..." - JANE CORNWELL, THE EVENING STANDARD