Wiele lat mojej wędrówki po trudnych ścieżkach muzycznych zaowocowało między innymi kilkudziesięcioma utworami, tak zwanymi „małymi formami”, a czas ich powstania nazwałbym „moją przygodą z piosenką”.
Kilkanaście wybranych przeze mnie kompozycji prezentuję Państwu na krążku „40 lat minęło…”.
Są to piosenki z różnych okresów mojej działalności, posiadające specyficzne cechy brzmieniowe z okresów kiedy były realizowane. Część pisana na potrzeby filmu i serialu, inne pisane na potrzeby estrady czy anteny. Wiele z nich zdobywało nagrody na festiwalach i uznanie odbiorców w plebiscytach i ankietach. Wszystkie mają spory atut – są opatrzone tekstami moich przyjaciół, a zaśpiewane przez znanych i miłych mi artystów. Jeśli słuchając ich doznacie wrażenia, że są to dobrzy znajomi, którzy umilają Wam codzienne trudy, będzie to dla mnie największą nagrodą!
Wielokrotnie spotykałem się z pytaniem: - „Jak pisze się muzykę filmową?”. Ponieważ nie ma na to pytanie jednoznacznej i krótkiej odpowiedzi, cytowałem anegdotę o tym, jak pan Jerzy Waldorff spacerował po krakowskich plantach. W pewnym momencie zauważył mężczyznę niosącego futerał ze skrzypcami, rozglądającego się wokół niespokojnie. Człowiek ten podszedł do Pana Waldorffa z pytaniem: - „Przepraszam pana, jak dojść do Filharmonii?”, na co Pan Waldorff odpowiedział : - „Proszę Pana – pracą, pracą i jeszcze raz pracą!”.
Utwór filmowy jest dziełem, na które składają się różne dziedziny twórczości, jak: fotografia, literatura, malarstwo, scenografia, aktorstwo, choreografia, ale również muzyka, która odgrywa wielką rolę, wzbogacając obraz filmowy o nowe wartości.
Muzyka filmowa nie jest dziełem autonomicznym, spełnia rolę służebną i jest podporządkowana wymogom języka filmowego. Toteż dość rzadko się zdarza, że utwory muzyczne pisane dla filmu czy serialu są wykonywane i sł....... więcej