Norweski label Rune Grammofon dochował się wielu znakomitości, wystarczy wspomnieć takie nazwy jak Alog, Bushman's Revenge, Elephant9, Fire!, Food, Hedvig Mollestad Trio, Humcrush, In The Country, Jono El Grande, MoHa!, Motorpsycho, Phonophani, Scorch Trio, Shining, Spunk, Supersilent, Susanna and the Magical Orchestra, The White Birch, by wpaść w trwogę. Jeśli ktoś nie ma w swoich zbiorach płyt z charakterystycznymi, minimalistycznymi okładkami wydawnictwa Rune Kristoffersena to kiep.
Dlaczego wspominam Rune Grammofon pisząc o płycie Chrome Hill "The Explorer"?
Ano dlatego, że grupa złożona jest z muzyków występujących w sztandarowych formacjach norweskiego labela. Roger Arntzen (In the Country, Ballrogg, Trail of Souls), Torstein Lofthus (Elephant9, Shining), Atle Nymo (Motif, Saxwaffe, Atle Nymo Quartet). Jedynie gitarzysta, Asbjorn Lerheim to muzyk spoza rodziny RG, tworzy Lisa Dillan Quite Quiet Project, Webjorn Sather Trio i zespół Batini.
Jaki kierunek obierają panowie z Chrome Hill?, to z pozoru proste pytanie, z każdym nowym odsłuchem albumu nastręcza coraz to większych trudności. Bo też czwórka Norwegów, co rusz dokonuje stylistycznych przewartościowań, zdają sobie kpić z gatunkowych granic wyznaczanych przez kolejnych dziennikarzy muzycznych, nie ma tu nic z pozerstwa i udawania "gwiazd" w typie Kamasiego Washingtona, namaszczonych przez światowe media. "The Explorer" to zwariowany i zarazem utrzymujący wewnętrzną dyscyplinę odjazd, osnuty wokół diabelskiego folku rodem z Appalachów. Skąd w ich głowach fascynacja duszną atmosferą piosenek o beznadziei, smutku i dramatycznej codzienności?, nie mam pojęcia, ale brzmi to tak, jakby czwórka Norwegów właśnie tam się urodziła. Przychodzą mi na myśl dwie wspaniałe płyty Lawnmower, "West" z 2010 i "Lawnmower II" z 2014 (do dzisiaj czekam na kontynuację!).
Reasumując, "The Explorer" to międzygatunkowa podróż w nieznane pod patronatem demonów, zaludniających filmy Davida ....... więcej |