muzycy:
Rob Mazurek: cornet, composition, direction
Christophe Rocher: clarinet, bass clarinet
Steve Berry: trombone
Christofer Bjurström: piano
Frédéric B. Briet: double bass
Philippe Champion: trumpet
Lou Malozzi: electronics
Nicole Mitchell: flutes
Jeff Parker: guitar
Irvin Pierce: tenor saxophone
Nicolas Pointard: drums
Nicolas Peoc’h: alto & soprano saxophones
Avreeayl Ra: drums
Vincent Raude: electronics
Tomeka Reid: cello
Mazz Swift: violin
Na wstępie zaznaczę, że nie jestem fanem Roba Mazurka-instrumentalisty, choć doceniam jego potencjał improwizacyjny, który daje o sobie znać w małych składach jak Chicago Underground Trio, Starlicker czy Pulsar Quartet. Inna sprawa z Robem Mazurkiem pomysłodawcą, liderem i kompozytorem, tutaj głosuję na niego obiema rękoma. Przypomina w tym Milesa Davisa - toutes roportions gardées - którego pozycję w historii jazzu ustalały nowe pomysły stylistyczne, konfiguracje instrumentalne, kolejne, wyznaczające kierunki doborowe składy instrumentalistów, którzy często nigdy przedtem ani nigdy potem nie zbliżyli się na kilometr do poziomu milesowskich grup.
Rob Mazurek, od czasów Chicago Undeground Orchestra ("Playground" z 1998 roku), po Exploding Star Orchestra w znaczący sposób zaznacza swoją pozycję na terytorium jazzowych trendsetterów. Jego kompozytorsko-improwizatorskie poczynania w dużych składach nie pozostawiają nikogo obojętnym.
Najnowsza płyta wydana przez francuski Rogue ART, wydawcę słynącego z pietyzmu edytorskiego i wysokiej jakości nagrań, to swoista artystyczna summa amerykańskiego muzyka.
Łączący tradycję ze współczesnością eklektyzm materiału na tej płycie zaznacza się przez wykorzystanie afrykańskich motywów etnicznych, szeroko rozumianej awangardy, języka improwizowanego jazzu, bez stawiania jakichkolwiek ograniczających barier.
Szesnastoosobowa jazzowa orkiestra w ponadgodzinnym materiale zarejestrowana została na żywo podczas koncertu we francuskim mieście Brest w 2015 roku. Spotykamy tu muzyków, bez których trudno sobie wyobrazić ostatnie 30 lat w jazzie, jak Nicole Mitchell, Jeff Parker, Steve Berry czy Avreeayl Ra. Do tego kwiat improwizowanej francuskiej sceny.
Każda kolejna kompozycja, a jest ich dziesięć jest jak nabój, jak ostrze, które wchodzi głębiej i głębiej w ciało słuchacza. Jeszcze nigdy dotąd Rob Mazurek nie był tak zapatrzony w dokonania legendarnego amerykańskiego rewolucjonisty - Sun Ra. Płyta....... więcej