PORCYS Niezależny Portal Muzyczny:
Monumentalne lodowce, zamglone doliny i hektolitry pijackich łez, niewylanych ze względu na twardą, antyalkoholową politykę: Towards Language to przykład tak zwanej "muzyki z duszą". Gdzieś na przecięciu jazzu i ambientu, Arve Henriksen nagrał skąpaną w noirowych kontrastach odę do norweskiej melancholii. Członek Supersilent rozdzielił tu swoją wrażliwość po równo między posępne motywy ukochanego instrumentu i wzniosłe, a jednocześnie wiejące zimną pustką pejzaże wypełniające tło. Cierpliwie konstruowane narracje w stylu "Groundswell" czy "Hibernal" wprowadzają w repetycyjny trans i wywołują stan nawet nie tyle zachwytu, co niemego, otępiałego szacunku – uczucia znajomego zapewne dla każdego, kto choć raz postawił stopę na słynnej Trolltundze, wchłaniając pierwotną niesamowitość otaczających widoków. To dzikie, statyczne piękno, w którym zdecydowanie warto się na chwilę zatracić.
Autor: W. Chełmecki
muzycznyswiatkk.blogspot.com – ocena: 7,5/10
Przywołując zdanie pewnego zapomnianego już klasyka, mógłbym powiedzieć, że język wyznacza naszą perspektywę na świat, czy tego chcemy, czy się przed tym bronimy. Oczywiście nasze poznanie uwikłane jest również w perspektywiczność, zależne jest nie tylko od języka, ale i od miejsca, z którego spoglądamy na otaczającą nas rzeczywistość. Język muzyki zdaje się być w tym przypadku czymś na kształt języka uniwersalnego. W jego charakter wpisana jest zasada transgresji - język muzyki bez trudu potrafi przekraczać wszelkie ograniczenia, zarówno miejsca, jak i czasu.
Kto wie, być może właśnie tego typu myślenie o języku towarzyszyło Arve Henriksenowi, kiedy pracował nad swoją najnowszą płytą - "Towards Language". Norweski trębacz i kompozytor nie próżnował w ostatnich miesiącach. W marcu tego roku ukazał się album Trio Mediaeval&Arve Henriksen - "Rimur", który zawierał zapis siedemnastu dawnych pieśni ludowych pochodzących z różnych rejo....... więcej