muzycy:
Inger Marie Gundersen (vocal)
Per Willy Aaserud (trumpet)
Bendik Hofseth (saxophones)
Hallgrim Bratberg (guitar)
Rasmus Solem (piano, organ, synth, melodica, vocal)
SungSu Kim (bass)
Jarle Vespestad (drums)
Kristiansand Strykekvartett (strings)
Najnowsza płyta wielkiej damy skandynawskiej wokalistyki jazzowej - Inger Marie Gundersen, przynosi dziesięć ulotnych ballad, magnetyzujących słuchacza od pierwszych chwil jej trwania.
Pochodząca z małego miasteczka Arendal w Norwegii, choć na scenie aktywna od 40 lat, zadebiutowała, jako liderka dopiero w 2004 r. albumem „Make This Moment”. Najnowszy "Feels Like Home" jest dopiero piątym w jej dyskografii. I to wydaje się być kluczowe w jej dotychczasowej karierze, głęboki namysł nad formą, interpretacją, instrumentacją. Brak pośpiechu, presji zmuszającej muzyków do wydawania płyty co roku, albo kilku w roku. Norweska wokalistka wyznaje odmienną zasadę, niż większość współczesnych artystów, pracuje nad każdą płytą kilka lat. Dlatego trafiające do produkcji nagranie jest wycyzelowane w najdrobniejszym detalu, dlatego też nie sposób się jemu oprzeć.
Jej interpretacje standardów i hipnotyzujący głos zachwycają słuchaczy szukających w muzyce czegoś więcej, niż wygładzonych fraz, czy mdłych aranżacji. A niestety takich produkcji jest całkiem sporo. Głos Inger przyciąga i hipnotyzuje, nie brak mu pewnej szorstkości, którą otacza jednak fala ciepłej, niezobowiązującej nutki melancholii.
Na "Feels Like Home" usłyszymy Bendika Hofsetha, norweskiego saksofonistę, porównywanego często do Jana Garbarka. Jest on także producentem płyty. Fantastycznie brzmią smyczkowe inkrustacje Kristiansand Strykekvartett. W ogóle płyta jest wyprodukowana perfekcyjnie, a norwescy instrumentaliści w osobach trębacza Pera Willy'ego Aaseruda, gitarzysty Hallgrima Bratberga, klawiszowca Rasmusa Solema, perkusisty Jarle'go Vespestada i koreańskiego basisty SungSu Kima, z którym współpracuje od 2015 roku, wywiązują się ze swoich ról koncertowo.
Covery Johnny'ego Mercera, Randy'ego Newmana, Creedence Clearwater Revival, Abby, Otisa Reddinga, Teddy'ego Morgana i kilka norweskich autorów układają się w emanującą bezpretensjonalnością i ulo....... więcej