Trio The Attic po raz drugi!
O wydanej w 2017 roku ich pierwszej płycie "The Attic" (NoBusiness Records, 2017) nasz recenzent na multikultiproject.blogspot.com pisał (. . .) Cudowny
dialog trójki improwizatorów i popis kontrolowanego szaleństwa (. . .)
Teraz otrzymujemy drugi krążek tria w nieco zmienionym składzie, bowiem perkusistę Marco Franco zastąpił znany chociażby z doskonałej "Live at Ljubljana"
tria Vicente/Gebruers/Govaert (Multikulti Project, 2018) drummer Onno Govaert.
Trzy sążniste kompozycje dające łącznie 45 minut to wielka dawka emocji, energii, wzajemnej empatii. Tak jak dotąd Rodrigo Amado ze swoim spokojnym, czystym i lekko rzewnym tonem jest pełen skupienia, by nie rzec namaszczenia, celebruje każdy wydobywający się z rury dźwięk, Almeida z Govaertem doprawiają całość dużym pierwiastkiem abstrakcji, zabierają nas w szaloną podróż w nieznanych kierunkach, po to by za chwilę wrócić do punktu wyjścia i dołączyć do Amado.
Tak recenzję pierwszej płyty kończy Andrzej Nowak (. . .) Dynamika, agresja, sekcja jak na zawodach formuły 1! Amado czyta w ich myślach i stawia ornamenty zachwytu. Jeśli jego Motion Trio jest wyjątkowej klasy motylem, to ten skład przypomina równie zjawiskowego lotniskowca! Saksofonista rośnie w oczach, z każdym rokiem jakby mu ubywało lat, kipi energią jak młodziak na studniówce, jednocześnie mając już doświadczenie weterana improwizacji (. . .)
Tego składu nie można pominąć!