Sławomir Kulpowicz – fortepian elektroniczny
Piotr „Bocian” Cieślikowski – saksofony sopranowy i tenorowy
Wojciech Pulcyn – kontrabas
Kazimierz Jonkisz – perkusja
Tomasz Dąbrowski – trąbka (02, 03, 05)
Sławomir Kulpowicz. Genialny kompozytor i pianista, którego niezwykły talent zabrała przedwczesna śmierć. Album Expression przywraca ostatni rozdział "niedokończonego życia" jednego z gigantów polskiego jazzu i... jazzu w ogóle. To doprawdy niezwykłe "grande finale"!
"Po ponad dwudziestu latach od czasu ostatniego koncertu, tj. w 2006 roku odbyła się trasa legendarnego The Quartet. Sławek od wielu lat nie występował regularnie na scenie, skupiając się na komponowaniu i produkowaniu muzyki. Jednak ponowne zagranie jazzu w oryginalnym składzie kwartetu przypomniało mu o jego wielkiej pasji. Dlatego po zakończeniu trasy The Quartet Again, zdecydował o powrocie do tego gatunku muzyki oraz stworzeniu nowego kwartetu. Niestety,
wówczas zachorował. Badania wykazały, iż jest to nowotwór złośliwy i to w bardzo zaawansowanym stadium. Według lekarzy, jedynym ratunkiem było usunięcie krtani, co skutkowałoby brakiem możliwości mówienia oraz normalnego dżywiania się. Do końca życia. Sławek nie zgodził się. W tamtych czasach mieliśmy wielu przyjaciół w Indiach, a dzięki ich kontaktom pojawiła się możliwość odbycia terapii u jednego z najbardziej znanych w tym kraju ajurwedyjskich lekarzy, doktora Phartasarti. Nagle pojawiła się potężna dawka nadziei. Przez blisko dwa miesiące Sławek poddawał się rygorystycznej terapii, a choroba zaczęła się cofać. Phartasarti poinformował nas wówczas, że warunkiem pełnego powrotu do zdrowia jest zakończenie terapii, czyli powrót do Indii. Do Polski przyjechaliśmy na początku lutego 2007 roku i niemal od razu zaczęliśmy realizować pomysł, aby powstał jego nowy zespół. Jeszcze w Indiach wymyśliliśmy tytuł płyty. Miała się nazywać
Expression. Niestety, za jego życia nie powstała... Sławek po powrocie do Polski zaczął normalnie funkcjonować. Można było odnieść wrażenie, że choroba została pokonana. Cały czas słyszałam jednak w głowie głos hinduskiego uzdrowiciela: „On musi wrócić na terapię, aby ta została dokończona....... więcej