Ukazanie się tego albumu musiało stać się faktem.
Po pierwsze Lionel Loueke, gitarzysta i wokalista pochodzący z Beninu od 15 lat jest gitarzystą w zespole Hancocka.
Po drugie Herbie Hancock to jeden z najważniejszych jazzowych kompozytorów. Kto nie zna "Watermelon Man", "Cantaloupe Islands", "Maiden Voyage", "Dolphin Dance', czy "The Sorcerer"?
Po trzecie według Herbiego Hancocka Lionel Loueke to „muzyczny malarz”, a zdaniem całej rzeszy krytyków jeden z najświetniejszych gitarzystów dzisiejszego jazzu. Współpracował z elitą światowego jazzu - Terrence Blanchard, Kenny Werner, Jeff Ballard, Avishai Cohen, Gretchen Parlato, Robert Glasper to tylko niektórzy jego partnerzy.
Brytyjska wytwórnia Edition Records urasta do prawdziwego giganta na jazzowym rynku. Lionel Loueke, który jako kolejna jazzowa gwiazda podpisał z nią kontrakt, przedstawia właśnie swój nowy album pod tytułem "HH". I nietrudno zgadnąć, że to inicjał nazwiska Herbie'go Hancocka. Wśród zarejestrowanych utworów znajdują się między innymi wielkie przeboje Hancocka "Cantaloupe Island", "Watermelon Man" oraz "Rock It".
Tak sam opowiada o powstaniu płyty "gram z mistrzem Herbie'm Hancockiem od ponad 15 lat, a mimo to praca nad płytą nie była łatwa. Hanckock'owskie oryginały są już wystarczająco piękne, a grając je z Herbie'm na koncertach wielokrotnie widziałem, jak on sam we wspaniały sposób je rozbudowuje. Dlatego miałem świadomość artystycznej odpowiedzialności, Jego kompozycja to jazzowe arcydzieła, dlatego musiałem bardzo głęboko przemyśleć, co w nich jest dla mnie najważniejsze. Hancock jest moim mentorem, zarówno duchowym jak i muzycznym. Czuję się bardzo szczęśliwy, że mogę być częścią jego muzycznej podróży. To wielki dar uczyć się od niego tak wiele."
Pochodząc z Beninu w Afryce Zachodniej, noszę w sobie krzywą mojego życia. Ponieważ przechodzimy przez trudny okres z pandemią koronawirusa, mogę powiedzieć, że miłość, ludzkość,....... więcej