Omar Sosa, wierny swoim afro-kubańskim korzeniom, nieustannie zaskakuje świat swoim autentycznym i artystycznie bezkompromisowymi wycieczkami muzycznymi.
Pierwszy krok w historii powstania najnowszej płyty „An East African Journey„ miał miejsce na Madagaskarze w 2009 roku. Wtedy to Omar Sosa spędził blisko 2 miesiące w Afryce Wschodniej, gdzie w siedmiu krajach – Madagaskarze, Zambii, Burundi, Kenii, Etiopii, Sudanie i na Mauritiusie z lokalnymi muzykami dokonywał wspaniałych nagrań. Wielość regionalnych instrumentów, gąszcz muzycznych odkryć, będących efektem zetknięcia się z ginącymi muzycznymi tradycjami, wspaniali lokalni wirtuozi wprowadzający unikalny koloryt i wielowiekową tradycję muzykowania, radosne rytmy kubańskiej „buena vista”, wszystko to sprawia, że „An East African Journey” słucha się z niegasnącą przyjemnością.
Omar Sosa od zawsze sięgał po tradycyjną muzykę afrykańską. Podążał za powiązaniami, jakie łączą jego ojczystą muzykę kubańską z afrykańską, a tych części wspólnych jest bardzo dużo. Subtelnie łącząc tradycyjne i współczesne dźwięki stworzył hybrydę jazzu i muzyki afro-kubańskiej.
„Sosa jest prawdziwie oświeconym umysłem world jazzu. Zapowiada nową syntezę amerykańskiego jazzu i muzyki latynoamerykańskiej” – napisano o muzyku w magazynie Billboard.
Na przestrzeni lat współpracował z muzykami z Maroka, Senegalu, Mozambiku, Mali, Ekwadoru, Wenezueli, Brazylii i RPA. Zapewne to właśnie zapewniło jemu dwie nominacje do GRAMMY, za nagranie z 2002 roku "Sentir" z Marokańczykiem El Houssaine Kily oraz "Afreecanos" z 2008 roku. Obie te płyty można traktować, jako wstęp do najnowszego projektu z muzyką Afryki Wschodniej.
W jednym z wywiadów powiedział "Muzyka jest wszędzie – powiedział w jednym z wywiadów – dlatego tak się za nią uganiam. I wcale nie zamierzam przerywać podróży. Ostatnio zakochałem się w muzyce Mongołów i Aboryg....... więcej