Kiedy cykady pojawiają się w okolicy, wywołują ogromne zamieszanie. Trudno uciec przed charakterystycznym hałasem wydawanym przez te stworzenia, osiągającym nawet 120 decybeli. Hipnotyczny, wywołujący trans dźwięk znika wraz z owadami. Kilka miesięcy po wybuchowym debiucie Cykady świat nawiedziły turbulencje, a od Cykady nastała cisza - na szczęście tylko pozorna, bo kolejny cykl rozpoczął się pod ziemią, w zaciszu studia. To tam cykady dojrzewały, czekając na metamorfozę.
Rok 2019 był dla Cykady bardzo udany - znakomicie przyjęty debiutancki album, koncerty na licznych festiwalach w Wielkiej Brytanii i Europie, takich jak Glastonbury, Wilderness, London Jazz Festival, BAM Festival, La Defense Jazz Festival czy Love Supreme Festival, a także nieustanne komponowanie i przygotowywanie materiału na drugi album. Gdy muzycy weszli do studia, pandemia koronawirusa była już w pełnym rozkwicie na całym świecie. Wtedy stało się jasne, że świat już nigdy nie będzie taki sam. Wraz z rosnącymi ograniczeniami Cykada zeszła do podziemia, czekając na ponowne zmiany. Niestety, oczekiwana zmiana, która miała miejsce, wydawała się tylko gorsza - Brexit i jego konsekwencje społeczno-gospodarcze, ogólnoświatowa dezinformacja, przyspieszająca katastrofa klimatyczna i rosyjska inwazja na Ukrainę. Upadek starego porządku świata to idealny moment na metamorfozę i z tym przesłaniem Cykada ponownie wychodzi na światło dzienne, dojrzała i niosąca przesłanie z długo oczekiwanym drugim albumem "Metamorphosis".
Znaczenie tego tytułu jest wielowymiarowe. Odnosi się zarówno do zmian zachodzących w naszym społeczeństwie, jak i zmian w naszym świecie, gdy natura broni się przed ludzką głupotą i chciwością. Jest to również odniesienie do osobistego i muzycznego rozwoju członków zespołu w tym trudnym okresie. Wszystko to stało się fundamentem do odważnej....... więcej