Od samego początku zespół Future Islands był wyjątkowy i natychmiast rozpoznawalny, ze zmęczonym życiem śpiewem i krzykami Samuela T.Herringa, podkreślonymi melodiami Gerrita Welmersa i podbitymi rytmami Williama Cashiona i Michaela Lowry’ego. To charakterystyczne brzmienie nie uległo zmianie na nowej płycie "People Who Aren’t There Anymore", choć nigdy wcześniej zespół nie brzmiał tak empatycznie, a głos Herringa nie był tak zintegrowany z tym, co śpiewa, i tym, jak wszyscy razem brzmią, połączeni niczym dioramiczna mozaika.
Siódmy album zespołu podąża za "As Long As You Are" z 2020 roku i zwiastuje nowy rozdział dla zespołu Future Islands, który mimo że powstało prawie dwie dekady temu, nadal stawiają sobie kolejne wyzwania.
Future Islands zakończyli pracę nad "As Long As You Are" w chwili, gdy w 2020 roku świat został zamknięty z powodu pandemii. Od 2006 roku niestrudzenie koncertowali, uzdrawiając, żyjąc i przeżywając żałobę na scenie, aż nagle wszystko się skończyło, nie było już żadnych scen, na których mogli się pojawić. Rozwód, separacja, przeprowadzki między krajami i kontynentami, nowe narodziny, odkrywanie nowych mediów – wszystko to objawiło się, gdy rozpoczął się proces tworzenia nowego materiału.
Herring i Cashion znaleźli się pod ciężarem rozstań - Herring nieszczęśliwie powrócił do pokoju, który wynajmował w dawnym domu w Baltimore po latach spędzonych w Szwecji, a Cashion po rozwodzie udał się na zachód do Los Angeles. Co oznaczało dla Herringa to, że nie mógł znaleźć trwałej stabilności, zastanawia się na głos w "The Thief". Czy jego życie wydawało się być serią pętli z paradoksalnymi ślepymi zaułkami? Spiewając przechodzi terapię i przysięga, że będzie próbował dalej. "I'll stay, because I won't give you up", śpiewa jak mantrę do siebie i o sobie - to muzyka, która pozwala żyć dalej.