diapazon.pl; 2007-07:
"...Zaskakuje przede wszystkim brzmienie saksofonu lidera: ciemne i głębokie, ale niezwykle płynne i linearne, zupełnie odmienne od atomowych erupcji i "transgenicznych" saksofonowych mutacji, kojarzonych czasem ze środowiskiem skupionym wokół Kena Vandermarka. Siła i kontrola narracji nie koliduje bynajmniej z momentami melancholijnego letargu i frazami tak melodycznymi, że w innym świecie mogłyby być dziecięcymi kołysankami ("She Lay Sleeping"). Oparte o stabilny szkielet perkusji Tima Daisy'ego i wypełnione głębokim kontrabasem Jasona Ajemiana kompozycje zaskakują logiczną strukturą i bogactwem barw, brakiem nachalności i próżnych popisów. Shelton dysponuje wyobraźnią architekta, dokładnie ważącego efekt estetyczny i zdolności konstrukcyjne muzycznych składników. W "She Lay Sleeping" precyzyjne frazy saksofonu odbijają się o cienką sieć wibrafonowej pajęczyny Daisy'ego, nie rozrywając jej filigranowej struktury. W "To Tight" konsekwentna linia melodyczna lidera tonie w cudownym solu kontrabasu Jasona Ajemiana. "Hold it High" obrazowo nawiązuje do scenicznej pozy Alberta Aylera, dla którego uniesiony w górę saksofon stał się znakiem rozpoznawczym. Ostre frazy i intensywne brzmienie sekcji nie pozwalają zapomnieć, że ojcami chrzestnymi tej formacji są muzyczni rewolucjoniści lat 60. i mieszkańcy nowojorskich loftów dekadę później. Drapieżne, ale zbalansowane i przenikliwie logiczne. Płytę kończy "The Forewarned", rodzaj grupowego manifestu i deklaracji motorycznego uporu w poszukiwaniu współbrzmień kompletnych..."
[Olaf Piotrowski]