Info dystrybutora:
Najnowszy album berlińskiego duetu Francois Cactus-Brezel Goering zaskakuje swą świeżością i bezpretensjonalnością. Podobnie jak na poprzednich płytach jest to oczywiście utrzymany w estetyce lo-fi oldskulowy pop, ale tym razem jego autorom udało się wpompować weń wyjątkowo dużo entuzjazmu i energii.
Na "Do The Bambi" dominuje archaiczny punk o przebojowych melodiach, wywiedziony z produkcji takich legend, jak The Raincoats czy The Slits. Surowym brzmieniom gitar i dudniących bębnów towarzyszą wariackie partie organów Casio i buńczuczne wokalizy Francois Cactus, wyśpiewywane po angielsku, niemiecku i francusku ("Do The Bambi", "Ich Bin Nacht", "La Douce Humanite", "Hunger!", "Ne M'Appelle Pas Ta Biche"). Czasem pojawiają się w muzyce Stereo Total elementy funku ("Babystrick", "tas De Tole"), a kiedy indziej słodkiego popu z lat 60. ("Das Erste Mal", "Les Lapins", "Europa Neurotisch") czy dzikiego punkabilly w stylu The Cramps ("Cannibale"). W kilku utworach duet skupia się na staroświeckiej elektronice - w efekcie powstają piosenki z pogranicza electro i rock and rolla w stylu będącym skrzyżowaniem Suicide z DAF ("Cinemania", "Troglodyten", "Chelsea Girls").
Sporo na płycie gości: w nowofalowym "Mars Randez Vous" śpiewa legenda francuskiego punka z lat 80. - Jacno, a w "Partymadchen, Geffolert" - cała grupa elektronicznych freaków: Gina d'Orio, Patrik Catani, Felix Kubin i Frederik Schikowski.
Dużo na "Do The Bambi" bezpretensjonalnego humoru - zarówno w szalonej muzyce, jak i prześmiewczych tekstach. Stereo Total mają dystans do siebie i otaczającego ich świata. W efekcie powstaje sympatyczna całość, wybornie poprawiająca humor po ciężkim dniu.