Pan słów - MC Dalek i Oktopus - pan bitów - wypakowują bagaż swej przeszłości. Znajdziemy tu ponad 10 remiksów, utwory zupełnie nie przystające do ich obecnej konwencji, znacznie mniej czy znacznie bardziej radykalne, zagubione klejnoty z ostatnich siedmiu lat keriery. Ten przegląd pozwoli nam lepiej zrozumiec czym stał się Dälek, jaką drogę musiał przejść by wykształcić sobie swój unikalny styl. To nie jest kolekcja osobliwej i niedojrzałej jakości ścinków, a raczej uzupełnienie pracy, które od dawna spoczywa już swobodnie na szczycie przysłowiowego stosu hip-hopowego undergroundu.
Ponad złowieszczym grzytem metalicznego tarcia przy wsparciu masywnych industrialnych bitów, MC Dalek odnajduje się wyśmienicie, płynie niczym jedwab po szkle, zrzekając się wszystkich zwyczajowych konwecji literackich hip-hopu na rzecz czegoś mroczniejszego, bardziej teksturalnego, niezapomnianego.
"Podczas gdy wielu MC przykleja się etykietkę hip-hopowców, "przyjaciel od mikrofonu" Newarka - Dalek - i producent Oktopus balansują na krawędzi gatunku: lepcy, krzepiący, ostrożni, i przyprawiający o zawrót głowy" - Urb.
"Zbyt brutalni na hip-hop, zbyt zorientowani na rytm by etykietować ich jako rap-metal, do tego "biały hałas" jakim się posługują jest wystarczająco wielowarstwowy by przyrównac ich do My Bloody Valentine..." - Drowned In Sound.