Bardzo niezwykły, by nie powiedzieć wstrząsający sonicznie debiut duetu I Set My Friends On Fire w barwach renomowanej, nie stroniącej od ekstremów wytwórni Epitaph.
Wokalista Matt i multiinstrumentalista, programista (a także wokalista) Nabil debiutują efektownie albumem o szyderczo-złowieszczym tytule „You Can't Spell Slaughter Without Laughter", w którym hardcore i grindcore zderzają się spektakularnie z dance'owymi rytmami i popowymi refrenami, jakich nie powstydziłaby się Madonna z czasów współpracy z Williamem Orbitem. ISMFOF istnieją ledwie rok, ale ich pierwszy album wskazuje, że ten duet sporo namiesza na indie-rockowej scenie.