Najnowszy album pionierów avant-popu. Retro-analogowa rewolucja w objęciach nowej elektroniki i easy-listening.
Pram znów przekraczają granice gatunków łącząc wzruszające melodie i psychodelię, jazzujące klimaty i współczesne rytmy. Zbiór remiksów "Somniloquy" (min. artyści z Warpa i Domino) przenosi nas w cudowną krainę naszych niespesłnionych snów.
"Somniloquy" pozwala nam poznać trzy premierowe nagrania Pram oraz proponuje znakomitą kolekcję remiksów. Całość uzupełnia utwór "Mother Of Pearl", znany już ze znakomitego zeszłorocznego krążka "Museum Of Imaginary Animals".
Kolekcja pokazuje całą skalę możliwości Pram. "Way of the Mongoose" zaczyna się jak wolna kołysanka z nieco niepokojącym dźwiękiem piły - przypominająca trochę podmiejskie impresje Toma Waitsa - kończy jednak w rytmie pogańskiego tańca szkieletów. Popowe "Monkeypuzzle" buja się w metrum Latino zaś zaspany "Clock without Hands" - hymn somnabulików - to nieomal niema symfonia skrzypiącej drewnianej podłogi i bujanego fotela.
Wśród remiksów szczególną uwagę zwraca "Bewitched" w wersji Warpowych surrealistów z Plone - jakby wypełniony helem i wysłany wysoko w niebiosa.
Balky Mule - czyli Sam Jones z Movietone - swej interpretacji "Play of the Waves" nadaje nieco ciemniejszych barw, przywołując złowrogą atmosferę okrętu szaleńców pośrodku groźnego oceanu.
"Omnichord" w przeróbce Terry:Funken mógłby być soundtrackiem do zabawnych kosmicznych przygód ekstrawaganckiego milionera Tito, zaś "The Last Astronaut" w remiksie Andy'ego Votel'a przemienia się hip hop z głębin Rowu Mariańskiego.
Na zakończenie Sir Real - współzałożyciel Round Records i Krack-Tronick - proponuje własną wizję "A Million Bubbles Burst" - szaleńczą przejażdżkę po wesołym miasteczku. Nie wypada odmówić, bo przecież o życiu więcej niż szkoła nauczyły nas: tunel strachu, magiczny gabinet luster i zaczarowana karuzela. Stamtąd bowiem ....... more