Glenn Hodgson – gitara basowa, fortepian, śpiew w chórkach
Paul Hodgson – gitara prowadząca, instrumenty klawiszowe
Kahn Morbee – śpiew, gitara rytmiczna
Neil Pauw - perkusja
Historia powstania The Parlotones zaczęła się prozaicznie. Kahn Morbee, wokalista i lider grupy zaczął uczyć się gry na gitarze w wieku 17 lat. Latem 1998 roku poznał perkusistę Neila Pauwa, który chodził do tej samej szkoły średniej. Gdy Neil usłyszał piosenki autorstwa Morbeego, uznał, że obydwaj mają podobny muzyczny gust, więc postanowili wspólnie założyć zespół.
Podczas studiów na uniwersytecie Morbee poznał gitarzystę Paula Hodgsona. Gdy obydwaj zostali wyrzuceni z biblioteki za grę na gitarach, Morbee zaprosił Hodgsona, by wziął udział z nim i Pauwem we wspólnym jamie. Hodgson przyszedł na próbę, piosenki mu się spodobały, i w ten sposób dołączył do grupy.
Glenn, młodszy brat Hodgsona, grał na gitarze, fortepianie i gitarze basowej. Mimo, że wciąż uczył się w szkole średniej, chłopcy poprosili go, by przyniósł ze sobą gitarę basową i próbował z zespołem. Grali przez trzy lata w kwartecie. W lipcu 2002 roku zadecydowali się rozszerzyć instrumentarium. Dołączył do nich klawiszowiec John Boyd. Brzmienie grupy wzbogaciło się o delikatne partie syntezatorów oraz dodatkowe efekty dźwiękowe. John również miksował dźwięk podczas koncertów na żywo.
Od tego czasu The Parlotones udało się zdobyć kilka nagród. Ostatnim sukcesem jest ogólnoświatowy kontrakt licencyjny z międzynarodowym oddziałem Universal Music. Kontrakt dotyczy takich krajów jak Francja, Japonia, Niemcy, Holandia, Irlandia Północna i Wielka Brytania, i zaowocował ostatnio wykorzystaniem singla “Beautiful” w reklamie Fuji w Irlandii. Grupa może również pochwalić się tym, że jej utwory są grane przez największą niemiecką stację radiową prezentującą muzykę alternatywną – Motor FM (7,5 miliona słuchaczy).
Wyprzedana trasa światowa, obejmująca 300 koncertów zagranych w ciągu półtora roku, przyciągnęła uwagę słuchaczy w Niemczech, Rosji, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Austrii i Stanach Zjednoczonych. Można spodziewać się również szturmu na brytyjskie listy przeboj....... more