Islandzka płyta roku 2010? Wydawać by się mogło, że murowanym faworytem do tego tytułu będzie solowe dzieło JONSIEGO z SIGUR ROS, ewentualnie świetny krążek MUM. Tymczasem oficjalną “Icelandic Music Awards 2010” przyznano grupie HJALTALIN za płytę “Terminal”. Ten doskonały album wreszcie ukazuje się w Polsce.
Islandczycy znają się na rzeczy i na Wyspie Gejzerów ten wybór wcale nie był sensacją. Hjaltalín od lat uznawani są bowiem za godnych następców BJORK, SIGUR ROS czy MUM. Ośmioosobowy skład to mini-orkiestra czarująca brzmieniami wiolonczeli, smyków, klarnetu czy kontrabasu. W gronie islandzkich sław HJALTALIN to najmniejsze ponuraki - zachwycający uroczymi beatlesowskimi harmoniami, pięknymi orkiestracjami i aranżacjami niczym ze złotej ery musicali, pasją retro-soulu i bajkowym klimatem. Już za swój debiut “Sleepdrunk Seasons” z 2008 roku zespół otrzymał pięć nominacji do ICELANDIC MUSIC AWARDS, wygrywając wówczas w dwóch kategoriach - Najwieksza Nadzieja i Najlepszy Twórca Piosenek. Dwa lata pózniej HJALTALIN zasłużenie sięgnęli po główne trofeum.
“Terminal” to bowiem album olśniewający - zbiór eklektycznych piosenek, które przekraczają gatunkowe granice i nawet największych sceptyków zarażają radością muzycznych olśnień. “Wspaniały, kolorowy zespół, w którym nie można się nie zakochać. Soul, klasyka. Classsoul” - pisze o nich recenzent BBC Radio 1, przekonując, że gdyby Islandczycy urodzili się w Stanach byliby konkurencją dla ARCADE FIRE. “HJALTALIN sprawiają, ze ich rodacy – SIGUR ROS, MUM, BJORK – wydają się nudni“ dodaje prestiżowe pismo Uncut.
Na muzycznej scenie HJALTALIN pojawili się w 2004 roku - zespół założyła grupa przyjaciół z gimnazjum w Reykjaviku. Od tego czasu skład wielokrotnie się zmieniał - w nagraniach i koncertach biorą gościnny udział skrzypkowie, klarneciści, mistrzowie wiolonczeli czy fagotu - jednak jego trzon od początku....... more