" Tytul trzeciego albumu Sole'a jest nieco mylący.Bo to wbrew pozorom mamy do czynienia z kolejną płyta studyjną. Za jej brzmieniem stoi przede wszystkim Odd Nosdam, a takze Alias i sam Da Baddest poet. W efekcie produkcyjnych wysiłków tej trójki sound logpleja lokuje go gdzieś pomiędzy zeszłorocznym wydawnictwem jako Man's Best Best Friend a "Selling Live Water" sprzed dwóch lat. I tak klasyczne hiphopowe breaki profanowane są tu w aurze hałaśliwej, infantylnej zabawy. Większość podkładów jest zwichrowana i arytmiczna. Jesli nie, to tak jak "Self Inflicted Wound" czy "Every Single One Of Us" wciąga psychodeliczną głębią.
A na tle całego tego zamieszania w odpowiedni sposób płynie Sole. Intensywnie niczym Sage Francis, choć chyba jednak bardziej bezpośrednio. Na pewno mocno."