Pierwsza od dziewięciu lat płyta Neila Younga z zespołem Crazy Horse jest wspaniałą podróżą do amerykańskiej folkowej tradycji muzycznej. Legendarny Kanadyjczyk zachwyca wspaniałym, pełnymi emocji interpretacjami starych piosenek. Neilowi w nagraniach towarzyszyli Billy Talbot, Ralph Molina oraz Poncho Sampedro. Lider zajął się produkcją piosenek wraz z Johnem Hanlonem i Markiem Humphreysem. John odpowiadał również za przebieg nagrań, a także pełnił rolę inżyniera dźwięku. 11 piosenek nagrano w studiu Audio Casa Blanca. Neil wybrał numery nieprzypadkowo. Zdecydowana większość w czasach swego powstania była traktowana jako protest songi, a Kanadyjczyk jak wiemy jest bardzo zaangażowany w sprawy społeczne. Część numerów sam Young określił mianem "morderczych ballad", pozostałe "piosenkami ogniskowymi". Wspólnym mianownikiem dla wszystkich, poza zaskakującą wersją "God Save The Queen", jest opowieść o zwykłym człowieku. Opowieść, która pasuje nierzadko do obecnych czasów. Album promuje piosenka "Oh Susannah".