Bartek Chaciński (polifonia.blog.polityka.pl):
"(...) Jeśli chodzi o odtwarzanie przeszłości, „Lonerism” ma wszystkie cechy rzemiosła rockowego sprzed 40 lat – wielkie kompozycje rozłożone równo po wszystkich kątach albumu, stare brzmienie, autorską wizję i solistyczną przygodę (Parker gra tu prawie na wszystkich instrumentach, aranżuje, komponuje, śpiewa). No ale dziś nie uwolnię się od tej saturacji. „Lonerism” to nie wehikuł czasu, to po prostu saturator."