Romances to bardzo dobra płyta. To płyta "biesiadna" dla ludzi z szeroko otwartymi umysłami. Płyta lekka, zwiewna i przyjemna.
Na tym praktycznie można by zaprzestać, bo co można pisać o ciągle zaskakującym Pattonie i Kaadzie?
Pisać tomy książek? Po Co? Wystarczy spokojnie zasiąść w wygodnym fotelu, zamknąć na chwile oczy i skupić się na tym co ważne. Nie ograniczając się jednak do wypowiedzi jednostkowej może warto wspomnieć, że "Romances" to płyta, która spokojnie mogłaby tworzyć muzyczną ilustrację do uciekającej rodziny Adamsów, Alicji z krainy czarów czy tez innych filmowych kakofoni...
Jeśli nie potrafisz sobie tego wyobrazić, a jesienno depresyjny klimat zaczął Ci się już udzielać i potrzebujesz kogoś lub czegoś do ogrzania swojego głęboko ukrytego Ja, mamy dla Ciebie antidotum........Jeśli pragniesz przenieść się w świat, w którym rzeczywistość jest zatracana przez niewidoczną-niesłyszalną mgłę, płyta Romances stanie się Twoim złotym środkiem.
Ta płyta odkrywa prawdziwą rzeczywistość, demaskuje życie w świecie iluzji.
Im dalej pogrążasz się w dźwiękowej scenerii "Romances" sam stajesz się jej bohaterem. Początkowo nie odczuwając nawet delikatnego szczypnięcia, budzisz się nagle w studni bez dna śpiewając wspólnie bezkrytyczne
la la la la la la la....zapominając o wszystkim co doczesne i statyczne.
Szaleństwo Kaady i Pattona wywołuje emocje nawet u najbardziej zagorzałych i najbardziej głuchych otępieńców.
Surowość i kontrastowość Mike Pattona nie daje spokoju, troskliwie nawiedzając nasze zmysły będące uzupełnieniem neo - romantycznego kompleksu Kaady.
Wygrywane z diabelskim wyczuciem melodie i harmonie upiększane przeplatającymi się niebiańskimi wokalizami inspirowane są dokonaniami Gustava Mahlera, Chopina, Brahmsa czy Liszta. Wynikiem współpracy są ponadczasowe kompozycje, gdzie siła ich ciężaru....... more