Rozproszone utwory złożyły się na spójną i udaną płytę prezentującą dubowe inklinacje wziętego londyńskiego rapera. Fuzje z ragga są specyfiką tamtej sceny. Tu nurkujemy jeszcze głębiej w wielokulturowe kulisy ulicznej muzyki Londynu. Sztuczki klasyków dubu: od jamajskich mistrzów po psycho-punkowe eksperymenty On U Sound plączą się z electro i hip hop'em. Wieńczące całość potężne daje przedsmak reggae XXI wieku.
Rafał Księżyk (Aktivist / Antena Krzyku)
Info dystrybutora:
Rodney Hylton Smith aka Roots Manuva. Syn pastora zielonoświątkowców z jamajskiej wioski Banana Hole (dosłownie: bananowa dziura). Żyje w Londynie, gdzie okrzyknięto go najprawdziwszym głosem Wielkiej Brytanii. Jest czołowym tamtejszym MC, jedną z najważniejszych postaci sceny hip-hop z Wysp, autorem dwóch świetnych albumów: "Brand New Second Hand" i "Run Come Save Me".
Najnowszy, trzeci zatytułowany jest "Dub Come Save Me" i nie tylko tytułem nawiązuje do ubiegłorocznego krążka Pana Smitha. To pełne iście jamajskiej pasji, dubowe wersje wcześniejszych hitów, oraz innych, pochodzących z sesji do "Run...", a nie publikowanych jak dotąd nagrań.
Igor Pudło (Kaktus, 03/2002):
"(...) Wiadomo, że Rodney pali bardzo dużo ziela, jednak to co stworzył, to nie są na szczęście "duby smalone". Mimo, że zgromadzono tu strony B, nagrania promocyjne, eksperymentalne odrzuty i specjalnie zrobione premiery, całość brzmi niezwykle spójnie i przekonywująco. Jak na duby przystało, Manuva otwiera przed słuchaczem rozległą przestrzeń dźwięków i wyobraźni, nie zapomina też, że ten styl wywodzi się z reggae. Jest to realizacja artystycznej wizji, a nie przypadkowe przesuwanie "heblami" na stole mikserskim. Starannie dobrane elektroniczne barwy skojarzone są z interesującymi efektami, a tłusty bas działa mocno na trzewia i podświadomość słuchacza.
Rodney Smith jest doskonałym inżynierem zakręconetgo dźwięku i onirycznego, mrocznego nastroju. (....... more