Kolejna pozycja z cyklu przygotowywanego od 2001 roku przez cenioną brytyjską niezależną wytwórnię Late Night Tales. Tym razem firma, specjalizująca się w subtelnej, delikatnej, eleganckiej muzyce, w której jest miejsce na tajemnicę, szczyptę wyszukanego erotyzmu i refleksję, zaprosiła do sporządzenia smakowitej dźwiękowej mikstury jednego z najwybitniejszych przedstawicieli downtempo i trip hopu, Bonobo. To już 33 odsłona kompilacji Late Night Tales. Simon Green, czyli Bonobo, zmiksował na nią 20 fantastycznych piosenek i kompozycji. Wybrał takie, które stylistycznie są najbliższe jego duszy. Czyli mają w sobie troszkę soulu, delikatnego jazzu, funku, popu, odrobinę muzyki klasycznej i rocka. Mnóstwo kolorów, które pięknie uwypuklają klawisze, instrumenty dęte, a także świetnie dopasowana współczesna elektronika. Chwilami jest wręcz hipnotyzująco, choćby wtedy, gdy słuchamy Niny Simone i jej "Baltimore". Niemniejsze wrażenie robią kawałki Billa Evansa, Matthew Bourne'a, sensacji z You Tube'a, czyli duetu Peter & Kerry, czy Dustina O'Hallorana. Kompilację kończy spoken word w wykonaniu cenionego brytyjskiego aktora filmowego i telewizyjnego Benedicta Cumberbatcha.