The immortal hits of CELA NO. 3 will finally crackle on real vinyl! After 27 years, we recall the most famous demo of the Grudziądz band. Recorded in 1987, 18 punk anthems/party hits (delete as appropriate) will appear on the band's first LP!
Cela No. 3 was one of the few bands on the Polish scene of those years who remembered that melody is also important in punk rock. Not only "Kwiaty", "Czy to ważne", "Szóstka" or "Cela nr 3", but literally every track from this album is a must-have for every punk primer (ha, ha) and every punk party. In fact, the band still successfully plays them at concerts and systematically repeats them on their subsequent studio albums.
After a quarter of a century (how does that sound?!), we have refreshed their oldest, original versions, sung by the late vocalist Kurdupel, played with the characteristic sound of the 80s and old-school keyboards, which were an unprecedented phenomenon in the Polish People's Republic punk.
Everyone who recorded concerts from Jarocin on their Kasprzak in the 1980s can guess why this album is called "Stilonka". This material has also survived to our times thanks to the stilonka... The album cover was painted by master Wechter, who traveled back in time and portrayed the band as it looked in Jaruzelski's times. We did everything to make these great songs sound fresh like never before, and at the same time to evoke the atmosphere of those fun, although not always cheerful times.
Please state! Tissues for a tear of emotion in the right hand, a beer in the other hand, and legs ready to dance. Here's CELA NO. 3!
Nieśmiertelne szlagiery CELI NR 3 w końcu zatrzeszczą na prawdziwym winylu! Po 27 latach przypominamy najbardziej znaną demówkę grudziądzkiej kapeli. Nagrane w 1987 roku, 18 punkowych hymnów / imprezowych szlagierów (niepotrzebne skreślić) pojawi się na pierwszym longplayu zespołu!
Cela nr 3 była jednym z nielicznych zespołów polskiej sceny tamtych lat, który pamiętał, że w punk rocku liczy się też melodia. Nie tylko „Kwiaty”, „Czy to ważne”, „Szóstka” czy „Cela nr 3”, ale dosłownie każdy numer z tej płyty, to obowiązkowa pozycja punkowego elementarza (ha, ha) i każdej punkowej imprezy. Zresztą zespół do dziś z powodzeniem gra je na koncertach i systematycznie przypomina na swoich kolejnych studyjnych płytach.
Po ćwierćwieczu (jak to brzmi?!) odświeżyliśmy ich najstarsze, oryginalne wersje, zaśpiewane przez nieżyjącego już wokalistę Kurdupla, zagrane z charakterystycznym brzmieniem lat 80-tych i oldschoolowymi klawiszami, które były w PRL-owskim punku zjawiskiem niespotkanym.
Dlaczego ta płyta nazywa się „Stilonka” domyśla się każdy kto w latach 80-tych nagrywał koncerty z Jarocina na swojego Kasprzaka. Ten materiał także przetrwał do naszych czasów dzięki stilonce… Okładkę płyty namalował mistrz Wechter który przeniósł się w czasie i sportretował zespół tak jak wyglądał w czasach Jaruzelskiego. Zrobiliśmy wszystko aby te świetne piosenki zabrzmiały świeżo jak nigdy wcześniej, a jednocześnie aby przywołać klimat tamtych zabawnych, choć nie zawsze wesołych czasów.
Proszę państwa! Chusteczki na okoliczność łezki wzruszenia w dłoń prawą, piwko do drugiej ręki, a nogi w gotowości do tańca. Przed Wami CELA NR 3!