Halina Frąckowiak wspominała: „Nigdy nie przypuszczałam, czym staną się dla mnie te kolędy. Dzięki nim przeżyłam tyle szczęścia, ile tylko dać może wspólne śpiewanie z najlepszymi przyjaciółmi o radości i nadziei. Dzięki nim przeżyłam tyle bólu, ile tylko sprawić może utrata kogoś, kto jak się wydawało, cały był przepełniony tą radością i nadzieją”.
Drodzy Państwo posłuchajcie „Kolęd w Teatrze STU”, są naprawdę są magiczne!