Tytuł debiutanckiego albumu Koreless sugeruje ideę ukrytej głębi. ‘Agor’ to walijskie słowo oznaczające "otwarty" i jest to trafna nazwa dla nagrania, które istnieje na sensorycznych progach, pomagając przeprowadzić słuchacza z jednej sfery do innej, mniej odwiedzanej. Rozmawiając z artystą, Lewisem Robertsem, jasne jest, że ta idea złudnie spokojnej powierzchni skrywającej dziwne głębie towarzyszy mu przez całe życie.
Lewis dorastał w walijskim nadmorskim mieście Bangor, w domu zbudowanym nad brzegiem rzeki u ujścia, spędzając młodość na wpadaniu w kłopoty, żeglując w pobliżu notorycznie niebezpiecznej cieśniny Menai. Swoją wiedzę o morzu wykorzystał, aby studiować inżynierię morską na uniwersytecie. Ale nawet podczas nauki o morzu stwierdził, że myśli o muzyce: "Podczas rozmowy kwalifikacyjnej na mój kurs, zapytano mnie, co by się stało, gdybym dodał do siebie te trzy przebiegi. Znałem już odpowiedź, ponieważ wcześniej bawiłem się syntezatorami vst, falami dźwiękowymi".
Ponieważ Lewis już tworzył muzykę i robił to od jakiegoś czasu, zaczął tworzyć podstawowe melodie na dużym, starym komputerze stacjonarnym z oprogramowaniem Cakewalk i VJ, który został mu podarowany przez wujka kochającego Café del Mar. Ten dar okazał się kluczowy dla Lewisa. Wiejska północna Walia może czuć się bardzo odległa od jakiejkolwiek sceny muzycznej, ale ten stary dysk twardy komputera zawierał „encyklopedyczne ciało popu, elektroniki, chilloutu i house”, od Moby po Lemon Jelly. Było to zasadniczo wprowadzeniem Lewisa do słuchania muzyki elektronicznej; uświadomiło mu, że chce zostać producentem muzycznym, a zanim opuścił szkołę, Lewis odblokował procesy, które pozwoliły narodzić się Koreless.
Po serii zaskakujących wczesnych wydawnictw, w tym debiutanckiej EP-ki - 4D - w 2011 roku rozpoczął współpracę z londyńską wytwórni....... more