In 1986, Bolek and Lolek set out to conquer the Wild West with a full-length film. The film, based on a 1972 television series, differed greatly from the original. If only because of the completely new music. Absolutely unique.
Marek Wilczyński, a composer who has been collaborating with the Animated Film Studio since the mid-1970s, is a separate creator. A phenomenon. One that would be difficult to compare to any other composer in Poland or abroad. He played at the Zdrój Jana in Kraków, studied musicology at the Jagiellonian University and delved into the secrets of electronic music under the watchful eye of Józef Patkowski, the founder of the Polish Radio Experimental Studio. At the same time, he took part in jazz workshops in Chodzież and dazzled with his imagination in illustrating animated films. The music for "Bolek and Lolek in the Wild West" is a surprising marriage of diverse influences. On the one hand, the country style is present almost all the time, although it is broken in various ways – sometimes with synthesizer interventions and playing with tape speeds, sometimes with references to flamenco. The composer skillfully combined the sounds of analogue instruments Moog or Korg with live sounds of percussion instruments or guitars. In this way, he created intriguing, interesting textures, which can be heard in, among others, the dreamy "Miasteczko I", the melancholic "Powrót szefa" and the majestic "Prairie".
The original music by Marek Wilczyński was supplemented by several songs written by Andrzej Korzyński and arranged in a style suspended halfway between "Akademia Pana Kleksa" and Frank Kimono. Some of them were sung by Piotr Fronczewski (in the film, he played the role of the villain, Jimmy Pif-Paf).
All recordings from the film "Bolek and Lolek in the Wild West" have been remastered from the original tapes from the sound archive of the Animated Film Studio. The booklet in the CD edition includes tex....... more
W 1986 roku Bolek i Lolek ruszyli na pełnometrażowy podbój Dzikiego Zachodu. Film, zrealizowany na bazie serialu telewizyjnego z 1972 roku, mocno różnił się od pierwowzoru. Choćby za sprawą zupełnie nowej muzyki. Absolutnie wyjątkowej.
Marek Wilczyński, kompozytor współpracujący z Studiem Filmów Rysunkowych od połowy lat 70., to twórca osobny. Zjawisko. Takie, które trudno byłoby porównywać z jakimkolwiek innym kompozytorem w Polsce czy poza jej granicami. Grał w krakowskim Zdroju Jana, studiował muzykologię na Uniwersytecie Jagiellońskim i zgłębiał tajniki muzyki elektronicznej pod czujnym okiem Józefa Patkowskiego, założyciela Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia. Brał jedocześnie udział w warsztatach jazzowych w Chodzieży i porażał swoją wyobraźnią w ilustrowaniu filmów animowanych. Muzyka do „Bolka i Lolka na Dzikim Zachodzie” to zaskakujący mariaż różnorodnych wpływów. Z jednej strony stylistyka country jest tu obecna niemal cały czas, choć przełamywana na różne sposoby – a to syntezatorowymi interwencjami i zabawą z prędkościami taśmy, a to odniesieniami do flamenco. Kompozytor zręcznie połączył brzmienia analogowych instrumentów Mooga czy Korga z żywymi brzmieniami perkusjonaliów czy gitar. Tworzył w ten sposób intrygujące, ciekawe faktury, co słychać m.in. w rozmarzonym „Miasteczku I”, melancholijnym „Powrocie szeryfa” oraz majestatycznej „Prerii”.
Oryginalną muzykę Marka Wilczyńskiego uzupełniło kilka piosenek napisanych przez Andrzeja Korzyńskiego i zaaranżowanych w stylistyce zawieszonej w połowie drogi między „Akademią Pana Kleksa” a Frankiem Kimono. Niektóre z nich zaśpiewał zresztą Piotr Fronczewski (w filmie wcielający się w rolę czarnego charakteru, Jimmy’ego Pif-Pafa).
Wszystkie nagrania z filmu „Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie” zostały zremasterowane z oryginalnych taśm z archiwum dźwiękowego Studia Filmów Rysunkowy....... more