muzycy:
Oscar Peterson - Piano
Ed Thigpen - Drums
Ray Brown - Double bass
Editor's info:
Oscar Peterson’s trio with Ray Brown and Ed Thigpen is widely regarded as Peterson’s “classic trio,” considered by fans as the most popular and in-demand of his long and storied career (featured on releases such as 1963’s Night Train and 1964’s We Get Requests). Recorded during their creative peak in 1964 (5 years into their collaboration), this previously unheard and unreleased live performance is destined to become a fan favorite from the Oscar Peterson vaults. In his memoir Peterson reflects on the dedication that Ray and Ed brought to the group:
"In addition to our trio rehearsals, therefore, Ray would call his own rehearsals in his or Ed’s room and they would simply practice ‘time.’ They created a flexible and multi-faceted rhythmical language that they could apply to any musical statement I might make and enhance any direction I might choose. In short, they practiced ‘all the possibles.’”
Trio Oscara Petersona z Ray'em Brownem i Edem Thigpenem powszechnie uważane jest za klasyczną jego obsadę, to bezkonkurencyjny przykład jazzowej synergii. Nie jest tajemnicą, że Peterson także przez muzyków jazzowych był traktowany z wielką atencją, wystarczy przywołać słowa Herbiego Hancocka po jego śmierci w 2007 roku "Wpływ Petersona wyczuwalny jest w całym pokoleniu, które przyszło po nim. Oscar Peterson na nowo zdefiniował swing dla pianistów drugiej połowy XX wieku. W sposób mistrzowski osiągnął równowagę pomiędzy techniką, twardym groove’em bluesa i czułością. Nikt nigdy nie zajmie jego miejsca".
Wydany właśnie po raz pierwszy koncert z Lugano pochodzi z 1964 roku, kiedy trio Petersona przeżywało swój szczytowy okres. Rok wcześniej wydali epokową płytę "Night Train" (Verve, 1963), rok później drugą z kolekcji "petersonowskich milestones" - "We Get Requests" (Verve, 1964).
W swoich wspomnieniach Oscar Peterson przywołuje atmosferę, która zapanowała między nimi:
"Oprócz naszych prób w trio, Ray Brown z Edam Thigpenem w swoich pokojach hotelowych ciągle udoskonalali komunikację, ćwiczyli jazzowy "czas", który bez chemii nie ma szans się pojawić. Stworzyli elastyczny i wieloaspektowy język rytmiczny, który mógł funkcjonować w każdej koncepcji muzycznej, jaką tylko mogłem wymyśleć. Krótko mówiąc, ćwiczyli "all the possibles".
Ich jazzowa maestria z tego okresu jest przecież w pewnym sensie fuzją nowych odkryć w jazzie z bezpretensjonalnym odczuwaniem piękna.
Oscar Peterson gra tutaj jak natchniony, nadmierna emfaza przy opisywaniu dokonań artystycznych to duży problem, jednak w tym przypadku jest ona w pełni uzasadniona. Ray Brown i Ed Thigpen pełniąc tu rolę zwinnych metronomów, pobudzani wyjątkowo ciepłą reakcją publiczności, wyraźnie zachwyconą obecnością legendarnych już jazzmanów po partnersku kreują nastrój wieczoru, uwypuklając pierwiastek melodyczny, co zważywszy na to, że z nazwy są sekcją r....... more