Czy to komponując na EP "Music For Robots" (której wykonawcami są trzy roboty tworzące system Z-Machines), występując na żywo z zespołem Shobaleader One czy też prezentując poszatkowane brzmienia drum and bass, za które doceniana jest jego trzydziestoletnia kariera, Tom Jenkinson prezentuje ekscytujące eksperymenty w stoicki, lecz porywający sposób. Jak w przypadku każdego albumu opatrzonego opisem „stworzone podczas lockdownu”, trudno nie przypisać emocjonalności najnowszemu wydawnictwu Squarepusher zatytułowanemu "Dostrotime". Wolny od harmonogramu odwołanej trasy koncertowej "Be Up A Hello" i hałasu ludzkiej aktywności, Jenkinson spędził rok 2020 w studiu, przygotowując niektóre ze swoich najbardziej intensywnych materiałów w dotychczasowej historii.
W miarę jak scena elektroniczna zmierza w kierunku coraz bardziej wielowarstwowego i intuicyjnego grania, "Dostrotime" przechodzi między maksymalistycznym przeładowaniem a przemyślanym minimalizmem. Rozciągnięte w czasie i zgniecione acidowe breaki odzwierciedlają amorficzne doświadczenie czasowe. Podkreślony przez eksploracyjne fragmenty gitarowe "Arkteon", album maluje niezwykle elastyczny obraz: urocze, spokojne i harmoniczne fragmenty ustępują miejsca industrialnym falom hałasu, dźwiękowemu buldożerowi, który rozbija je na drobne kawałki. To narastanie i opadanie jest perfekcyjnie podkreślone przez starannie ułożoną listę utworów, pokazują, że po trzydziestu latach kariery Squarepusher wydał jedną ze swoich najbardziej filmowych, pomysłowych i rozległych płyt do tej pory.