Serpent.pl ....... ....... ....... contact
help shipping costs
        
Currency
EUR USD
wyszukiwanie zaawansowane


promocje

FLEETWOOD MAC
TUSK (VINYL ALBUM)
winyl: 45,10€

The Beta Yama Group
Free Love
CD: 8,31€
winyl: 15,90€

Guy One
#1
CD: 9,95€
winyl: 17,56€

VILLAGERS
Awayland
CD: 10,44€

Skaldowie
Cała jesteś w skowronkach [blue LP]
winyl: 22,07€

GABA KULKA
Hat, rabbit
CD: 5,93€

MIDLAKE
Live At The Roundhouse [RSD 2023]
winyl: 34,65€

Alison Moyet
The Other Live Collection [RSD 2023]
winyl: 27,06€

Various
STAX NUMBER ONES [red LP]
winyl: 30,86€

Adam Nowak i Akustyk Amigos
Pół płyty
CD: 8,54€
more >>>


Author:
CONTEMPORARY NOISE QUINTET
PIG INSIDE THE GENTLEMAN

jazz/yass/impro / postrock
2006

  

"PRZEKRóJ" - recenzja

COś JAK JAZZ Contemporary Noise Quintet - jazz bez jazzu, muzyka filmowa bez filmu, za to coś wspaniałego!
Wbrew nazwie, która sugeruje hałaśliwą muzykę dla wybranych, wręcz dla jajogłowych, Contemporary Noise Quintet to rewelacja dla wszystkich. Piękne, mocne, romantyczne tematy fortepianowe w dialogu z sekcją dętą. Proste i niezwykle emocjonalne kompozycje prowadzące do kulminacji, przy których cierpnie skóra. A kto pamięta jeszcze historię tych muzyków, temu włos się jeży na głowie.
Bracia Kapsa(pianista Kuba i perkusista Bartek) z Szubina prowadzący CNQ nie mają jeszcze trzydziestki, ale staż na muzycznej scenie juz ponaddziesięcioletni. I jeden wielki sukces na koncie - naszą eksportową sensację końca lat 90., grupę Something Like Elvis (Coś jak Elvis) grającą niezwykle oryginalną muzykę wywodzącą się z punkrocka. Armia i NoMeansNo - to były wtedy wzorce dla braci. Nie Keith Jarrett czy Krzysztof Komeda.
I oto po dużych sukcesach, trasach zagranicznych zespół na pewien czas zawiesza działalność, by odrodzić sie z nowymi muzykami towarzyszącymi, pod nowym szyldem i grać muzykę o - powiedzmy - jazzowym charakterze. Jazzowość odnosi się tu do zestawu instrumentów, konstrukcji utworów, sposobu współpracy miedzy muzykami. Nie ma w tym charakterystycznego swingu, ale dziś ten ważny składnik definicji jazzu zszedł na drugi plan. Ba, wydarzyło sie coś znacznie bardziej przełomowego - nowym źródłem inspiracji dla jazzmanów, szczególnie europejskich, stała się muzyka rockowa!
Szwedzki zespół Esbjorn Svenson Trio podbija pełnymi energii koncertami właśnie rockową publiczność, choć to klasyczny skład: fortepian, bas, perkusja. Czołowi pianiści formatu Możdżera i Mehldaua sięgają po piosenki rockowe jako nowe standardy. Grają Nirvanę i Radiohead, a nie tematy Coltraine'a czy Davisa. W Contemporary Noise Quintet znajdziemy podobny sposób myślenia jak u Svensona, nasza grupa ma też nie mniejszy potencjał. Słychać również panowanie nad formami rozpisanymi dla wielu muzyków, jak w norweskim młodzieżowym bandzie Jaga Jazzist. Bardzo ważny u CNQ jest styl gry perkusisty - właśnie ciężki, gęsty, rockowy. I kontrabasisty Pawła Urowskiego (kiedyś grał w zespołach deathmetalowych!) - równie mocny, wydobywający perkusyjne dźwięki jego instrumentu. Tradycyjni jazzmani powiedzą, że to nieprawomyślne, a zaciekli rockandrollowcy krzykną: to jakiś jazz! Ale możemy być spokojni o losy grupy z Szubina - u młodszej publiczności te podziały to już kompletna fikcja. W graniu jazzu na rockowo jesteśmy - obok Skandynawów - najlepsi. Polacy wyciągają dźwięki, grają ciszą i budują napięcie jak Skandynawowie, a w tematach czuć u nich lokalną wrażliwość, trochę jak w naszej muzyce współczesnej. To co robi Leszek Możdżer, jest na innym, bardziej salonowym poziomie odpowiednikiem stylistyki braci Kapsa.
CNQ w opiniach wielu ludzi brzmi jak muzyka filmowa bez filmu. Ta filmowość to też od zawsze mocna strona polskiej sceny muzycznej, a dziś dziesiątki wykonawców trenują ją u nas, grywając do niemych filmów na coraz liczniejszych festiwalach. Robili to kiedyś i członkowie CNQ, jeszcze jako Something Like Elvis. Robią i inni, zwani często off-jazzmanami czy też spadkobiercami yassu. Ci z Szubina opisują się z kolei słowem "noise" czyli "hałas". Wszystkie te pojęcia to rodzaje uników. Trudno bowiem używać wciąż słowa na "j", gdy inni wypowiadają je zwykle z amerykańskim przekąsem lub nabożeństwem kogoś wtajemniczonego. Tymbardziej trudno, że w Polsce - mówiąc z angielska - ogon macha psem. Całe okolice jazzowego mainstreamu już dawno przytłoczyły ciężarem gatunkowym to, co się dzieje w centrum.
Po co zresztą etykietki, skoro w nagraniach Contemporary Noise Quintet czuć siłę, charyzmę, doświadczenie i świadomy wybór, a przy tym taką wolę i radość grania, że jak dla mnie mogą o sobie dalej mówić, że są wyznawcami ruchu hardcore/punk.
Bartek Chaciński, tygodnik"Przekrój"

zaloguj

koszyk
files:
CDs:
wish list:
0,00€
0,00€
0

bestseller
more >>>

 
serpent.pl / shop / latest / special offers / new / recommended / labels / artists / bestsellers / shipping costs / help / terms and conditions / contact