Serpent.pl ....... ....... Sklep używa pliku cookie, zgodnie z ustawieniami Twojej przegladarki - dowiedz się więcej ....... kontakt
pomoc
koszty wysyłki
       
wyszukiwanie zaawansowane

NOŚNIKI


promocje

JOHNNY CLEGG
IN MY AFRICAN DREAM - BEST OF JOHNNY CLEGG & SAVUKA
CD: 36,90 zł

Various
Muzyka Beskidów 2
CD: 29,90 zł

Tamikrest
Adagh
CD: 44,90 zł

Astor Piazzolla
Original Tangos From Argentina
CD: 43,20 zł

Various
South African Traditional Folk Music
CD: 28,80 zł

Various
Night In Argentina
CD: 24,30 zł

Various
Night In Brazil
CD: 24,30 zł

Various
A Night In Colombia
CD: 24,30 zł

Various
Night In Italy
CD: 24,30 zł

Various
Night In Mexico
CD: 24,30 zł
więcej >>>


Autor:
CONTEMPORARY NOISE QUINTET
PIG INSIDE THE GENTLEMAN

jazz/yass/impro / postrock
2006

  

"PRZEKRóJ" - recenzja

COś JAK JAZZ Contemporary Noise Quintet - jazz bez jazzu, muzyka filmowa bez filmu, za to coś wspaniałego!
Wbrew nazwie, która sugeruje hałaśliwą muzykę dla wybranych, wręcz dla jajogłowych, Contemporary Noise Quintet to rewelacja dla wszystkich. Piękne, mocne, romantyczne tematy fortepianowe w dialogu z sekcją dętą. Proste i niezwykle emocjonalne kompozycje prowadzące do kulminacji, przy których cierpnie skóra. A kto pamięta jeszcze historię tych muzyków, temu włos się jeży na głowie.
Bracia Kapsa(pianista Kuba i perkusista Bartek) z Szubina prowadzący CNQ nie mają jeszcze trzydziestki, ale staż na muzycznej scenie juz ponaddziesięcioletni. I jeden wielki sukces na koncie - naszą eksportową sensację końca lat 90., grupę Something Like Elvis (Coś jak Elvis) grającą niezwykle oryginalną muzykę wywodzącą się z punkrocka. Armia i NoMeansNo - to były wtedy wzorce dla braci. Nie Keith Jarrett czy Krzysztof Komeda.
I oto po dużych sukcesach, trasach zagranicznych zespół na pewien czas zawiesza działalność, by odrodzić sie z nowymi muzykami towarzyszącymi, pod nowym szyldem i grać muzykę o - powiedzmy - jazzowym charakterze. Jazzowość odnosi się tu do zestawu instrumentów, konstrukcji utworów, sposobu współpracy miedzy muzykami. Nie ma w tym charakterystycznego swingu, ale dziś ten ważny składnik definicji jazzu zszedł na drugi plan. Ba, wydarzyło sie coś znacznie bardziej przełomowego - nowym źródłem inspiracji dla jazzmanów, szczególnie europejskich, stała się muzyka rockowa!
Szwedzki zespół Esbjorn Svenson Trio podbija pełnymi energii koncertami właśnie rockową publiczność, choć to klasyczny skład: fortepian, bas, perkusja. Czołowi pianiści formatu Możdżera i Mehldaua sięgają po piosenki rockowe jako nowe standardy. Grają Nirvanę i Radiohead, a nie tematy Coltraine'a czy Davisa. W Contemporary Noise Quintet znajdziemy podobny sposób myślenia jak u Svensona, nasza grupa ma też nie mniejszy potencjał. Słychać również panowanie nad formami rozpisanymi dla wielu muzyków, jak w norweskim młodzieżowym bandzie Jaga Jazzist. Bardzo ważny u CNQ jest styl gry perkusisty - właśnie ciężki, gęsty, rockowy. I kontrabasisty Pawła Urowskiego (kiedyś grał w zespołach deathmetalowych!) - równie mocny, wydobywający perkusyjne dźwięki jego instrumentu. Tradycyjni jazzmani powiedzą, że to nieprawomyślne, a zaciekli rockandrollowcy krzykną: to jakiś jazz! Ale możemy być spokojni o losy grupy z Szubina - u młodszej publiczności te podziały to już kompletna fikcja. W graniu jazzu na rockowo jesteśmy - obok Skandynawów - najlepsi. Polacy wyciągają dźwięki, grają ciszą i budują napięcie jak Skandynawowie, a w tematach czuć u nich lokalną wrażliwość, trochę jak w naszej muzyce współczesnej. To co robi Leszek Możdżer, jest na innym, bardziej salonowym poziomie odpowiednikiem stylistyki braci Kapsa.
CNQ w opiniach wielu ludzi brzmi jak muzyka filmowa bez filmu. Ta filmowość to też od zawsze mocna strona polskiej sceny muzycznej, a dziś dziesiątki wykonawców trenują ją u nas, grywając do niemych filmów na coraz liczniejszych festiwalach. Robili to kiedyś i członkowie CNQ, jeszcze jako Something Like Elvis. Robią i inni, zwani często off-jazzmanami czy też spadkobiercami yassu. Ci z Szubina opisują się z kolei słowem "noise" czyli "hałas". Wszystkie te pojęcia to rodzaje uników. Trudno bowiem używać wciąż słowa na "j", gdy inni wypowiadają je zwykle z amerykańskim przekąsem lub nabożeństwem kogoś wtajemniczonego. Tymbardziej trudno, że w Polsce - mówiąc z angielska - ogon macha psem. Całe okolice jazzowego mainstreamu już dawno przytłoczyły ciężarem gatunkowym to, co się dzieje w centrum.
Po co zresztą etykietki, skoro w nagraniach Contemporary Noise Quintet czuć siłę, charyzmę, doświadczenie i świadomy wybór, a przy tym taką wolę i radość grania, że jak dla mnie mogą o sobie dalej mówić, że są wyznawcami ruchu hardcore/punk.
Bartek Chaciński, tygodnik"Przekrój"

zaloguj

koszyk
pliki:
płyty:
przechowalnia:
0,00
0,00
0

bestseller
więcej >>>

 
serpent.pl / sklep / ostatnio dodane / promocje / nowo?ci / polecamy / wydawcy / wykonawcy / bestseller / koszty wysy?ki / pomoc / regulamin / kontakt /