Doczekaliśmy się wreszcie kolejnej płyty Trebuniów i Twinkli, moim skromnym zdaniem najlepszej! Przy zalewającej nas muzycznej miernocie i kopiowaniu zachodnich pseudo gwiazd ta płyta zachwyca oryginalnością i siłą \"rootsów\". Lubię Trebuniów, bo nigdy nie poddają się modom i są prawdziwymi góralami rzeczywiście czerpiącymi z tradycji. Hej!
Krzysztof który wraz z rodziną i Kiniorem zapoczątkował kiedyś w Polsce nowy kierunek etno-techno (płytą pod takim tytułem)idzie dalej tym tropem. Tym razem lider Trebuniów sięga nieco głębiej do tradycyjnych melodii pisząc do nich swoje teksty. Kinior mógłby jeszcze troche dopracować "techno"... Uważam, że wbrew pozorom-gratka dla miłośników najpiękniejszej strony dawnej kultury góralskiej.
Na tej płycie znalazłem wiele pięknych utworów których w radiu jakoś nie słyszałem:(. Słychać inspiracje karpackie ale to rzeczywiście inspiracje a nie naśladownictwo rodem z zakopiańskiej karczmy. Widać można grać i po nowemu, i po góralsku. Tak trzymać!