Jedna z najlepszych polskich płyt z okolic reggae. U mnie od razu trafiła na górną półkę. 10 punktów za Tango, jakiego nie powstydziłby się nawet Gotan Project.
W opisie płyty brak jeszcze skojarzenia z The Jesus Lizard. A wystarczy porównać rytm (mojego ulubionego, doskonałego)"here it comes again" i "skull of a german" The Jesus Lizard z płyty "Shot".
Oczywiście gorąco polecam Amphetamine Ballads - ta muzyka po prostu uzależnia.