Komëit to Chris Flor (gitara, śpiew) i Julia Kliemann (klawisze, dzwonki, śpiew). Projekt ten powstał przypadkowo, początkowo tylko na jeden występ na żywo. Na szczęście pozostali ze sobą tworząc nową jakość w postrockowej szufladzie. Są jednymi z pierwszych, którzy odważyli się z pomocą komputera, klawiszy i gitary tworzyć melodie i harmonie, które mogą naturalnie wybrzmieć, nie zniekształcając ich i nie łamiąc, wbrew ogólnie panującej modzie.
Komëit sami mówią: "This is zart-core" ("zart" z niemieckiego: delikatny, subtelny, kruchy)
Piękne, angielskie wokale Julii znakomicie łączą się z akustycznym brzmieniem gitary i elektronicznie modulowanymi rytmami.
Rafał Księżyk (rozrywka.arena.pl):
"(...) Duet Komeit to chyba najciekawsza propozycja wytwórni Monica. Ich piosenki przynoszą delikatny, naiwny pop, którego dziewczęcego wdzięku mógłby pozazdrościć sam Stereolab
(...) Zestaw uroczych, bezpretensjonalnych balladek wyśpiewanych dziewczęcym głosem czyni z tej płyty udany przykład naiwnego avant pop".
Rafał Księżyk (Machina):
"Następcy Kitty-Yo!
Niespodzianka dla fanów berlińskiego postminimalrocka spod znaku takich formacji jak Couch, Surrogat czy Kante. W przypadku Komeit czytelne są związki z najbardziej naiwnymi i subtelnymi, choć lekko antycznymi tradycjami amerykańskiegi indie rocka. Niby nic wielkiego, ale ich filigranowe ballady potrafią urzec dziewczęcą zwiewnością bardziej, niż zmanierowany ostatnio Stereolab. Tej muzyki powinna posłuchać nasza grupa Kobiety i ... przemianować się na Traktorzystki".