Prawdopodobnie mało kto się spodziewał, że powołany z nudów, przy butelce kwadracioka, CASTET wywoła taką furorę w polskim hard core/punkowym undergroundzie. Tymczasem projekt ten był nie tylko pomysłem spontanicznym i rozbrajającym, co z góry skazanym na powodzenie.
Castet to projekt doświadczonych muzyków, weteranów śląskiej sceny undergroundowej. Znany już z zespołu 7 Godzin Snu, wokalista Fakir, swój Enigmatic Records - jedno z pierwszych polskich niezależnych wydawnictw, założył jeszcze w latach 80-tych, zaś basista Bolo równocześnie prowadzi swój zespół Minority. Wszyscy oni wierni są ideałom sceny niezależnej i punk rockowi lat 80-tych, co zaskakująco skorelowało się z coraz bardziej popularnym w światowym undergroundzie powrotem do thrashującego hc/punka sprzed 25 lat.
Castet nie kryje swoich inspiracji. Wręcz przeciwnie - podkreśla je na każdym kroku, chociażby grafikami parafrazującymi motywy legendarnych zespołów takich jak Poison Idea czy Ramones, dzięki czemu doczekali się nawet interesującej łatki: „punk postmodernistyczny”. Jednak o oryginalności i swojskości tej kapeli decydują teksty. Mocno zakorzenione w realiach życia punk rockowego załoganta. Pełne celnych spostrzeżeń („Pojebało się już wszystko, dzisiaj punki tańczą disco”), a przede wszystkim rozbrajającego poczucia humoru („ Gdy dostanę w moshu z glana, to impreza jest udana, gdy dostanę z adidasa, to impreza pierwsza klasa”) często dość czarnego („Zabij swego szefa w pracy, bóg na pewno ci wybaczy”). Mają one swój lokalny koloryt („Pełno gymba piochu” zaśpiewany jest po śląsku), choć nie trzeba być tamtejszym załogantem, żeby utożsamiać się z przesłaniem „zabij swego szefa” czy miłością do winyli, którą Castet, jak na załogantów starej daty przystało, deklaruje w kawałku „Save The Vinyl”.
„Punk Side Of The Moon” to druga po “Kings ....... więcej