"Slime & Reason" to czwarta pełnoprawna płyta Roots Manuvy. Już po debiutanckim krążku "Brand New Second Hand" okrzyknięty geniuszem syntezy dubu i ragga z trip-hopem, prawdziwymi reflektorami sławy ogrzał się po wydaniu w 2001 roku przełomowego dzieła "Run Come Save Me". Gwiazdorski status potwierdził wydany cztery lata później "Awfully Deep", przy okazji którego Rodney Smith aka Roots Manuva pojawił sie na dwóch koncertach w Polsce. Wyprzedana Brixton Academy, współpraca z Gorillaz - wszystko to sprawiło, że Rodney stał się głównym rozgrywającym na brytyjskiej scenie muzycznej, z wyjątkowo długa karierą jak na gatunek, w którym produkuje się jedną, góra dwie dobre płyty przed zniknięciem.
Nowy album "Slime & Reason" to konflikt pomiędzy tym, co chcesz robić a tym, co dobre. Rodney został niedawno ojcem i stara się spełniać swoją rolę wzorowo. Ale to nie powstrzymało go od robienia muzyki. Inspiracją do "Slime & Reason" stało sie sięgnięcie do korzeni, spojrzenie na muzykę, która poruszała Rodney'a zanim usłyszał hip hop. "Tą płytą starałem się wpasować w estetykę legendarnego jamajskiego studia Channel One. Zadymione pokoje, sam ich klimat... Bóg jeden wie, co oni tam pili, palili czy jedli, co robili albo co im siedziało w głowach, ale dla mnie to wyjątkowy czas w muzyce. Dziś, z całą dostępną technologią całkiem łatwo robić sztampową muzykę, która brzmi jak wszystko inne. Ale czerpać z unikalnej estetyki, zrobić płytę długogrającą, która tworzy własny świat już dużo trudniej. Co trzeba zrobić, żeby osiągnąć indywidualne brzmienie"? Odpowiedź Rodney'a Smitha jest prosta i skromna: "Nie byłoby reggae, gdyby nie ci ludzie z Karaibów reinterpretujący soul i funk, który usłyszeli w amerykańskim radiu. Ja robię dokładnie to samo. Staram się po prostu poszerzyć ten szablon". Tak oto powstał album wybitny, zdecydowanie najlepszy w dykografii rapowego bossa z UK!!