Nie tylko dla tych którzy pamiętają czasy świetności folk-punka i nie tylko dla tych którzy bawili się na koncertach Świata Czarownic czy Fate. Nowa płyta dolnośląskiej TAUMATURGI to zaśpiewany damskim wokalem przebojowy i taneczny mix punka, ska, reagge i folku z zaangażowanymi tekstami, jakie zawsze stanowiły o sile i wiarygodności zespołów z niezależnej sceny hard core/punk. Zadziorne gitary i skoczne rytmy ska zgrabnie kontrastują z dźwiękami, charakterystycznych dla kapel punky-reggae, fletów. Same piosenki Taumaturgii, choć traktują o sprawach jak najbardziej poważnych i istotnych (seksizm, ekologia, konsumpcjonizm etc), choć z dala omijają banał, mogą być także najzwyczajniej w świecie pretekstem do radosnego bujania się na koncercie i świetnej zabawy.
Na CD obok premierowych piosenek z nowego materiału „Paranoje codzienności”, także bonus w postaci całego debiutu Taumaturgii "Tscha" ongiś, w 2001 roku, wydanego tylko na kasecie.
„Paranoje codzienności” to muza bajecznie kolorowa jak okładka tej płyty.