Zemby to niemal nieznany, lecz przy tym niezwykły, całkowicie osobny fenomen polskiej sceny muzycznej. Wydawnictwo Niklas z przyjemnością debiutuje płytą duetu, którego twórczość, zdaniem autora artykułu zamieszczonego na portalu Polskiego Radia, daje się porównać z jednej strony do dada rocka à la Starzy Singers, z drugiej zaś – do eksperymentalnych prowokacji The Residents.
Szczeciński duet, złożony z muzyków znanych skądinąd (nie ujawniają jednak swych personaliów), działa od wczesnych lat 80., dystrybuując swe unikatowe dokonania w bardzo wąskim kręgu odbiorców - na domowej roboty kasetach, a z czasem też na płytach CDR. "Zemby 11" to jedenasty z kolei, jak dotąd ostatni i chyba najlepszy album w dorobku duetu - jak i pierwszy, który trafia do mainstreamowego obiegu i który można będzie kupić choćby w EMPiK-u, nie wspominając Serpent.pl. Gdyby chcieć go opisać recenzenckimi kliszami, należałoby go określić mianem "istnego tour de force dada-avant-rockowego nonsensu, rozpiętego pomiędzy hitowymi 'Nie czekam na' i 'Nie ma Zembów' a awangardowo-kameralistycznymi numerammi w stylu 'Mureny'... Rzecz u nas niemal bez precedensu!"
Dużo kreatywności i żywej energii wnoszą liczni goście, wśród których mamy choćby saksofonistkę Annę Zaradny, Adama Snydera znanego z Mercury Rev i znanego pisarza Janusza Rudnickiego. Mimo, że materiał zamieszczony na płycie ma już kilka lat, brzmi wciąż świeżo i zaskakująco.
Co do Zembów, to sam wydawca zgadza się w pełni ze znanym krytykiem, dziennikarzem i wydawcą Michałem Mendykiem, który napisał, że "(...) jest to wybitne zjawisko artystyczne, nie tylko na skalę ogródka rockowego, czy krajowego. (...) Znakomity warsztat instrumentalny, kompozytorski i aranżatorski oraz wizjonerstwo brzmieniowe. Śmiem twierdzić, że pod tym względem Zemby stanowią odrębny rozdział polskiej muzyki rockowej."
Materiał zarejestrowano w 2002 roku w Szczecinie, w studiu nagraniowym Zembów.
Szkoda że nie usłyszalam tego 15 lat temu :) Rzeźnik policjant księgowy, same potrzebne zawody!!! dla wszystkich wschodzących i przeterminowanych punkow!!!
Znakomity album! Zespół wspaniale wykpiwa głupotę popkultury i naigrawa się z rockowej miernoty. Każdy z utworów na płycie oparty jest na jakimś konkretnym pomyśle, a całość brzmi bardzo oryginalnie. Dbałość o szczegóły i produkcję dokonania Pere Ubu. Obiektywnie pownienem dać 8, ponieważ nie znam wcześniejszych nagrań Zembów, ale jakby ktoś się gwiazdkami, daję 10 ...